Wczoraj ok 22:30 wychodze na balkon by podziwiac gwiazdy i co widze?
Nasza Krolowa Aurora znow tanczy nad glowami.
Patrze na Wikinga i pytam : "jedziemy?" wiedzac ze jutro musi wstac wczesnie do pracy,
a on mi na to z usmiechem: "jedziemy, jedziemy"
No to pojechalismy.
Ponad 2 godziny fotografowania. Znow mnostwo wspanialych fotek z ktorymi chce sie z wami podzielic.
Niedlugo to chyba wybiore sie z jakims nocny wypadzik lezakiem,
tylko po to by sie rozlozyc wygodnie i gapic w niebo, chlonac te cala energie,
zamiast tylko biegac z aparatem.
hmmm musze wprowadzic w zycie :)
Tu moj Wiking fotografuje sobie.
Czesto wybieramy Droge Atlantycka, bo tam jest najciemniej
i zorza najlepiej widoczna,
w weekend znow zapowiadaja slonecznanawalnice
zapowiadaja nawet Kp6 (G2) wiec mam nadzieje ze pogoda dopisze.
Chcialabym sie wybrac w jakies inne regiony, bo Droga Atlantycka obfocilam juz dosc mocno :)
kolorowych snow
i energi na kolejne dni zycze























































