Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret. Pokaż wszystkie posty

2024-04-05

Ukryte w magnolii / Hidden in the magnolia


a kuku?!

W zeszłym tygodniu miałam okazje wybrać się na spacer 
z tymi oto dwiema młodymi damami.
Początkowo nie były zbyt ochocze na zdjęcia,
natomiast pod koniec spaceru,
trochę się rozluźniły i
i udało mi się zrobić te fajne zdjęcia w magnolii.




Pogoda coraz cieplejsza,
tylko patrzeć jak wskoczymy w sandałki i letnie ubrania!
Dziś miało być ok 24 stopnie, ale jest pochmurnie 
a kolejny powiew pyłu z Sahary spowodował,
że jest chłodniej niż zapowiadano.
Ale 20 stopni to równie fajna temperatura.
Śmieję się i mówię znajomych i rodzinie:
nie narzekajcie, toż to przecież piękne norweskie lato 😅
A oni na to? takie bez słońca?
ANO ! I w dodatku bez deszczu 😂 
a to luksus w Norwegii.

Powiem Wam, trochę się boje nadchodzących upałów.
W tamtym roku lato przeżyłam w miarę łagodnie,
i miejmy nadzieję, że i w tym roku będzie OK. 😎

Natomiast, 
wraz z pojawieniem się ostrzejszego światła dziennego,
słońca, znowu odwiedziło mnie zapalenie tęczówki.
Bez wizyty u okulisty się tym razem nie obejdzie 😖
No i przez ten ból oka, oczywiście łepetyna też 
strajkuje.

No ale tak to w życiu już jest,
jak jest za dobrze, to trzeba dla wyrównania dostać porządnie w łeb,
żeby w tych uniesieniach za daleko nie odlecieć.
Bilans musi wyjść na ZERO 😈

Zgadzacie się ze mną?

💢💢💢

Wszystko budzi się do życia.
Ptaki budzą mnie już o 4:30
ale co tam... bez ptaków świat byłby bardzo smutny,
wiec niech sobie śpiewają.

Zresztą każda zima jest taka cicha...
dla mnie wręcz martwa, bo ptaków nie słychać.

Drzewa się już ładnie zaczynaja zielenić,
kwitnie też dużo drzewek
i to jest najfajniejszy okres w naszej wiośnie. 











Spójrzcie jaką piękność spotkałam.
Larwa/gąsiennica nawet piękna, 
za to sam motyl, to ćma (których nie lubię)
ale ciekawy obiekt fotograficzny 😉


a to dorosły osobnik - Eudia pavonia



Weekend za pasem,
trzeba by jakiś aktywny spontan znowu wyczarować.

Tymczasem życzę Wam 
pogodnego weekendu,
takiego jaki lubicie 😉
















 


2023-12-29

Gojenie / Healing



Wczoraj nie mogłam zasnąć,
kiedy wszyscy smacznie spali,
ja rysowałam… 

Skąd taki obraz?
Sama się zastanawiam,
być może potrzebuję więcej czasu niż zakładałam.

Życzę Wam
przyjemnego weekendu

a w Nowym Roku
przyjaznych ludzi wokół,
spokoju ducha,
 pozytywnej energii,
zdrówka i duuuuużo uśmiechu.

S E R D E C Z N O Ś C I ❤️❤️❤️


 

2020-08-03

Portrety / Portraits / Porträtter / Portretter




Po ostatnie slubnej sesji, zreszta bardzo stresownej dla mnie,
obiecalam sobie ze fotografowanie ludzi zostawie na razie w spokoju.
Spokoju nie bylo 😂

Oczywiscie  kilka zdjec ze slubu pokazalam kolezankom w pracy,
by uslyszec co one mysla o moich zdjeciach.

Odzew byl bardzo pozytywny.
A jedna z kolezanek zapytala mnie czy bym nie zechciala
zrobic jej sesji rodzinnej.

Zgodzilam sie bo, chcialam jej zrobic kolezenska przysluge.
Oczywiscie samo fotografowanie bylo super frajda.
Wiedzialam tez, ze gdyby zdjecia byly do bani sesje taka mozna zawsze powtorzyc.
Czyli zero stresu jesli chodzi o zdjecia.

 Pogoda mnie nie lubi, jesli chodzi o fotografowanie ludzi.
Bylo pochmurnie, na szczescie cieplo i nie padalo.

Przed samym fotografowaniem, mielismy pyszny obiad na tarasie.
Bo jesli brzuchy pelne to i miny zadowolone 😜

 Oto kilka zdjec z sesji rodzinnej, 
oczywiscie za pozwoleniem fotografowanych.



Ponizej:

 rodzenstwo



Mamusia ze swoimi pociechami



Tatus tez dolaczyl do rodzinnych zdjec





Dodam ze spedzilam bardzo milo czas,
a takie fotografowanie znajomych... 
hmmm nie powiem nawet jest przyjemne.

A jeszcze bardziej przyjemne jak
rodzina jest zadowolona ze zdjec 😍






I tym krotkim postem
zegnam Was cieplutko.
Do uslyszenia niebawem.

Milego dnia

2020-08-02

Nowe wyzwania / New challenges / Nya utmanningar









Okolo 3 tygodni temu poproszono mnie o pomoc 
przy fotografowaniu slubu.
Nie bylam zbytnio przekonana do tego typu zdjec, bo... 
nie fotografuje ludzi.
Wole fotografowac nature.
No i ten stres: co jesli pogoda bedzie do bani, co jesli zdjecia beda nieladne.
Przeciez to tak wazny dzien dla Nowozencow,
poza tym Mloda Para ma duze oczekiwania co do zdjec slubnych.

Wahalam sie bardzo, nie powiem!
Ale ostatecznie zgodzilam sie i powiedzialam ze  "sprobuje".

Na 2 dni przed slubem dostalam niezlego stresu.
Pogoda miala byc paskudna, mialo padac i to nawet BARDZO!

Dzwonie do kolezanki z ktora mialam fotografowac i pytam:
No i jaki mamy plan awaryjny na wypadek obfitego deszczu?
A ona ze spokojem... cos sie wymysli.

To takie typowe skandynawskie podejscie, ktore mnie stresuje jeszcze bardziej.
Tego dnia zalowalam ze sie zgodzilam na te sesje.

W ostatniej chwili Panstwo Mlodzi zakupili parasole i gumowce.
To miala byc ta opcja awaryjna.

Taaaaa zdjecia Pani Mlodej w gumowcach juz widzialam, wiec problemu nie ma.
Ale ten deszcz to bedzie masakra dla nas i aparatow fotograficznych.

Dodatkowo okazalo sie, ze bedzie mocno wialo, 
i w zwiazku z tym musiano przeniesc namiot
w ktorym miala sie odbyc uroczystosc zaslubin, w dosc nieciekawe i ciasne miejsce.
W samym namiocie rowniez ciasno, 
bez mozliwosci zmienienia miejsca do fotografowania.

Gdy juz tam bylam na miejscu pomyslalam tylko jedno:
Niech sie dzieje wola Boza, i obym miala jakies dobre zdjecia.

Postanowilam zrobic co w mojej mocy.

Samo miejsce bylo skromne, stara wioska rybacka. 
Impreza rodzinna odbyc sie miala w starej chacie rybackiej.
Natomiast zaslubiny w namiocie (pawilonie) na przystani.





Na miejsce przyjechalam 1,5 godziny wczesniej, 
by zobaczyc gdzie ewentualnie Mloda Para moglaby sie schowac przed deszczem.

 I wiecie co?
Gdy uroczystosc odbywala sie w pawilonie, wciaz padalo.
A wlasciwie porzadnie LALO!
Na szczescie na sam koniec ceremonii przestalo nam padac!!!

Mielismy zaledwie 40 minut na sesje przed kolejnym oberwaniem chmury!


Spojrzcie na to niebo!

Pani Mloda prowadzona przez swojego ojca do Narzeczonego ktory czekal 
w pawilonie.




Tuz po ceremoni zaslubin.




I kilka ujec z plenerku.



Oczywiscie otrzymalam pozwolenie od Panstwa Mlodych 
na publikacje kilku zdjec z ich sesji slubnej na moim blogu,
z czego bardzo sie ciesze.




A to moje ulubione zdjecia z calej sesji, oczywiscie jest ich znacznie wiecej
ale musialam sie ograniczyc z publikacja.



Jak widac, slonca tego dnia nie bylo.
Za to wieczor mieli przepiekny, z krwistym zachodem slonca
i impreza na przystani :)




Budzet tej pary byl skromy, 
cala sesja miala trwac 2-3 godziny:
od momentu przebierania sie Pani mlodej, 
poprzez ceremonie zaslubin i sesje tuz po ceremoni.

Panstwo mlodzi nie chcieli zdjec z imprezy slubnej, ktora odbywala 
sie w dosc ciasnej chacie rybackiej.

I ostatnie zdjecia obok chaty rybackiej,
podobaja mi sie ze wzgledu na kontrast czerwieni i bieli sukni 






Moje odczucia po tej sesji?
Hmmm, wciaz uwazam, ze to fotografia ktora mnie najmniej interesuje.
Taka fotografia bardzo stresuje fotografa (mnie!)
Nie mniej, jest bardziej dochodowa niz fotografownanie natury.

Czy sie kiedys ponownie zgodze?
uffff nie wiem. 
Mam bardzo mieszane uczucia, 
chyba ze bedzie to ktos z rodziny lub znajomy.

Ale... sprobowalam czegosc nowego.

Mysle ze podolalam zadaniu.

A jak Wam sie zdjecia podobaja?
Czy jako Para Mloda, byli byscie zadowoleni z takich zdjec?


To tyle na dzis.
Za oknem znow pada...
ale poniewaz mam kolejny material na kolejnego posta
zabieram sie zaraz za jego pisanie.


Pozdrawiam cieplo i zycze przyjemnej niedzieli







2015-04-26

Nowonarodzona Ksiezniczka / New born - Sweet Princessa / Nyfödda Princessa



Najmlodszy moj model a wlasciwie modeleczka,
ktora mialam przyjemnosc wczoraj sfotografowac.

Ma dopiero 9 dni, jest przeurocza, grzeczna i taka slodka,
 ze chcialo by sie ja tylko calowac i tulic.

Powiekszyla sie nam rodzina :) TAK.
 Wiking zostal dziadkiem, a ja (przyszyana) babcia.

Nasza Princessa ma oryginalne imie:
Nova-Marielle

Niech nam rosnie zdrowo!!!!

Hip hip hurra !!!
Sto Lat !!!
 




 

Please do not download, copy, print or redistribute these pictures without my permission

Zabraniam zapisywania, kopiowania, drukowania oraz rozpowszechniania zdjec bez mojej zgody!


2014-11-17

Cieply listopad / Warm November / Varm november


Sobotni spacer z aparatem w reku.

Pogoda dosc ciepla jak na listopad.
Moze nie az tak ciepla jak podczas mojej ostatniej wizyty w Polsce,
gdzie  termometry wskazywaly
 17-19 stopni.
Zaskoczona bylam ile zoltych lisci wciaz sie trzyma na drzewach.
Tutaj, lisci juz nie ma, ale milo i przyjemnie jak swieci sloneczko
i mozna odetchnc swiezym powietrzem i pospacerowac w ciszy.








2014-11-14

Juz w domu / Beck to home / Tillbaka till hemmet


Powrot do domu.
Wszystko co mile szybko sie konczy.

Bylo intensywnie, interesujaco, wesolo i smakowicie.
Szkoda ze tak krociotko.




Wrocilam szczesliwa bo:

 spotkalam cala moja rodzine, 
porozmawialam za wszystkie czasy i to po polsku,
najadlam sie (nie mylic z obzarstwem!) polskimi specialami,
potanczylam, pospiewalam...
a nawet wrocilam "wyliftingowana" przez siostre fryzjerke.


echhhh
Milo bylo :)

Koniecznie do powtorzenia...







2014-07-10

Na plazy / On the beach / På stranden


Lato jak marzenie.
POTWORNIE GORACO
Dzieciaki z przyjemnoscia kapia sie w dosc zimnym morzu
a ja przygladam sie im z goracej plazy.

Ostatnie dni z przyjaciolmi... bede tesknic ...




- Sylwia a wiesz co to znaczy "POZYTYWNY"?
- hmmm no nie wiem, mozesz mi wytlumaczyc?
- to znaczy ze jest DOBRZE, a wiesz co to znaczy "DEFINITYWNY"?
- hmmm, Vidar a co ty takie trudne pytania zadajesz mi dzis?
- No co ty?! to wcale nie jest trudne. "Definitywny" oznacza np:
  DEFINITYWNTY POZYTYWNY, kapujesz juz?

- eeeeh te dzieci    
J
No to zycze wszystki definitywnie pozytywnego dnia :)