Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

2025-10-28

Sztolnia Królowa Luiza - Zabrze




Dobry wieczór moi drodzy,
trzy tygodnie temu miałam zjazd absolwentów z okazji 75 rocznicy 
powstania naszego Liceum.
Impreza mi się bardzo podobała, chociaż totalnie straciłam w ten dzień ochotę
 by na nią iść.
Spowodowane to było wyczerpaniem z powodu pracy.
Tak! ta kontrola nas wypaliła strasznie,
na szczęście dobiega już końca,
i nie mogę się doczekać, kiedy nas w końcu opuszczą.

Na zjeździe pokazało się około 400 absolwentów,
wiec całkiem sporo,
niestety moja klasa zawiodła.

Na ponad miesiąc przed zjazdem, założyliśmy grupę na mesengarze,
by odnaleźć koleżanki z dawnych ław.
No i udało nam się odszukać w ilości ponad 15 osób,
które miałam nadzieję, że się pokażą na zjeździe,

Wiecie ilu nas było?
ze mną: 4 osoby.
T R A G E D I A!!!!
Strasznie byłam rozczarowana tą frekwencją.
I tak sobie pomyslałam: całe szczęście, że mieszkam w Polsce teraz,
i rzut beretem mam do tego Liceum,
bo gdybym się specjalnie np.z Norwegii wybrała na zlot
i byłaby taka frekwencja, chyba bym się wkurzyła i to bardzo.

Ale.. impreza była zacna, fajnie zorganizowne, 
dużo jedzenia, w sumie nie do przejedzenia,
były tez tańce do białego rana.

Klasa równoległa była liczniejsza na zjeździe, 
wiec towarzystwa nie brakowało.

Tak się też złożyło, że wpadł temat kto, gdzie pracuje.
Wojtek, kolega powiedział, że prowadzi firmę i dodatkowo jest przewodnikiem
w Sztolni Królowa Luiza.
Oczy mi się zaświeciły od razu, bo w planie miałam od dłuższego czasu
odwiedziny tej Zabrzańskiej perełki, 
tylko jakoś tak odkładałam to ciągle, bo mi było "nie po drodze" 🫣

No wiec umówiłam się z Wojtkiem,
że wpadnę do sztolni, ale chciałabym wpaść wtedy, kiedy on
będzie oprowadzał grupę.

No i tak się też stało.

Niedziele spędziłam wiec na zwiedzaniu Sztolni. 
Kto nie był, temu gorąco polecam.
Nie będę zdradzać szczegółów, ale bardzo ciekawa wycieczka
zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.
Wrzucę Wam za to trochę fotek na zachętę,
a z pierwszego zdjęcia macie również QR 
z którego możecie zaczytać potrzebne informacje.

W drodze do sztolni, przechodziłam koło mojej dawnej pracy, 
moje wierne czytelniczki wciąż tam pracują ( koleżanki z dawnych lat) 
No i na tej posesji stoi teraz przepiękna odrestaurowana "ciuchcia" (parowóz).


Zanim rozpoczęliśmy wycieczkę, zaproszono nas do
budynku, gdzie mogliśmy podziwiać parową maszynę wyciągową
  z 1915, roku która jest jedną ze szczytowych osiągnięć 
technologicznych swojej epoki.
Maszyna ta do 1990 roku obsługiwała szyb Carnall o głębokości 503m.
Wyciąg składa się z dwóch potężnych cylindrów poruszanych
parą podgrzaną do 300 st.C,
zaś koło pędne waży aż 25 ton.
Co ciekawe ta potężna maszyna pracuje bardzo cicho.

Tu możecie tę maszynę zobaczyć



Po obejrzeniu maszyny przeszliśmy do autobusu, by zjechać do centrum Zabrza, 
skąd rozpoczęliśmy zwiedzanie.
A zwiedzanie zaczęliśmy drogą wodną, łódeczkami
w których kiedyś transportowano węgiel.
Spływ łodziami to ponad 30 minutowa trasa,
która mierzy niewiele, bo ponad kilometrowy odcinek
podczas którego Wojtek raczył nas ciekawymi opowieściami
i historycznymi wydarzeniami z dziejów sztolni.






tu mam krótki filmik wizualny tego spływu:


potem po przycumowaniu, 
pieszo przemierzaliśmy górnicze chodniki,
słuchając historii o Sztolni.







Zobaczyliśmy jak pracowało się ręcznie i wydobywało węgiel, 
byliśmy na tak zwanym "przodku" 
(czyli przodzie ściany drążonego tunelu)
Jak się ten węgiel podnosiło i ładowało na łodzie, 
Jakimi narzędziami się wtedy pracowało, czym się te ciemności 
w górniczych korytarzach rozświetlało.
Jakie niebezpieczeństwa i trudności czyhały na górników.
Było trochę o inżynierii, fizyce, chemii, geodezji...
no! było tego sporo i dość ciekawie.

Także gorąco polecam,
 dodam, że w grupie mieliśmy osoby z Krakowa, Częstochowy
i innych zakątków południa Polski.
Ale usłyszeliśmy, że do sztolni zjeżdżają turyści z całego świata.

Kochani na dziś to już wszystko,
zbliża się weekend,
życzę Wam dużo spokoju.

S E R D E C Z N O Ś C I 💙


 

2023-08-04

Wrocławska architektura (cz.4) / Architecure of Wrocław (part 4)





Katedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu, 
znana również jako Wrocławska Katedra, 
jest jednym z najważniejszych i najważniejszych zabytków sakralnych miasta. 
Jest to katedra rzymskokatolicka i siedziba arcybiskupa metropolity wrocławskiego.


Budowla ta ma długą historię sięgającą średniowiecza. 
Pierwotnie była to romańska katedra, którą zastąpiono w XIII wieku w stylu gotyckim. 
Katedra przeszła wiele renowacji i rozbudów na przestrzeni wieków. 
Charakteryzuje się imponującą architekturą, 
wspaniałymi witrażami oraz rzeźbami, które stanowią istotne dzieła sztuki sakralnej.

Wewnątrz katedry znajduje się wiele kaplic, ołtarzy oraz cennych dzieł sztuki, 
w tym rzeźb i obrazów. 





Katedra św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu 
doznała znacznych uszkodzeń w trakcie II wojny światowej. 
W trakcie działań wojennych, zwłaszcza podczas oblężenia Wrocławia w 1945 roku, wiele zabytkowych budynków w tym także katedra, ucierpiało wskutek bombardowań i walk ulicznych.

Katedra została silnie uszkodzona, zwłaszcza dach i sklepienia, ale również wieże i fasada. 
Po wojnie rozpoczęto prace rekonstrukcyjne, 
aby przywrócić katedrze jej pierwotny wygląd. 
Odbudowa trwała wiele lat i była skomplikowanym procesem, 
ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i środkom finansowym 
udało się przywrócić katedrze jej dawny blask.

Obecnie katedra prezentuje się imponująco i jest ważnym elementem 
dziedzictwa kulturowego


a poniżej kilka widoków z wieży katedry







Rzeka Odra



Poniżej Kościół NMP na wyspie Piasek 
Przed kościołem pomnik kardynała Bolesława Kominka.




Ostrów Tumski - wyspa katedralna.










Most Grunwaldzki




to jedna z najważniejszych przepraw przez rzekę Odrę w tym mieście. 
Jest to stalowy most łukowy o znaczeniu komunikacyjnym oraz architektonicznym. 
Most Grunwaldzki łączy Śródmieście Wrocławia z osiedlem Nadodrze.

Most ten został wybudowany w latach 1908-1910 i nazwany na cześć bitwy pod Grunwaldem. 
Jego długość wynosi około 112 metrów, a szerokość 25,6 metra. 
Charakteryzuje się unikalną konstrukcją, którą zaprojektowali niemieccy inżynierowie. 
Most posiada cztery główne filary ozdobione rzeźbami przedstawiającymi postacie historyczne i alegoryczne.





Rynek we Wrocławiu 
to jedno z najważniejszych i najbardziej charakterystycznych miejsc w mieście. 
Oto kilka ciekawostek na temat tego historycznego placu:

  • Rozmiar i kształt: Rynek jest jednym z największych placów w Europie, zajmując obszar o powierzchni około 3,8 hektara. Jego charakterystyczny kształt kwadratu wywodzi się z pierwotnych założeń urbanistycznych.
  • Hala Targowa: Na rynku znajduje się imponująca Hala Targowa, zbudowana w 1908 roku. 
  • To nie tylko ważne miejsce handlowe, ale również atrakcja turystyczna, gdzie można znaleźć różnorodne lokalne produkty i kulinaria.
  • Ratusz: Ratusz we Wrocławiu to jeden z najpiękniejszych przykładów architektury gotyckiej w Polsce. Jego wieża ma około 66 metrów wysokości i oferuje panoramę miasta z góry.
  • Kamienice: Wokół rynku znajdują się historyczne kamienice, które prezentują różnorodne style architektoniczne, od gotyku po renesans i barok. Wielu z tych budynków ma interesujące fasady, krużganki i ozdobne detale.
  • Krasnale: Wrocław jest znany z krasnali, małych rzeźb umieszczonych w różnych miejscach miasta. Na Rynku znajduje się także kilka krasnali, które stały się symbolem miasta i atrakcją dla turystów.

Rynek istnieje od średniowiecza i pełnił ważną rolę w życiu społeczno-ekonomicznym Wrocławia. 
Przez wieki był miejscem targów, uroczystości miejskich i ważnych wydarzeń.









Postanowiłam również odwiedzić i sfotografować plenerową rzeźbę pt. NAWA
znajdującej się na wyspie Daliowej.
 Powstała w związku z obchodami Europejskiej Stolicy Kultury. 
Jej oryginalna forma ma związek z ciągłym przeobrażaniem się miasta, 
w myśl hasła „metamorfoza kultury”, które przyświecało ESK. 
A autorem rzeźby jest Oskar Zięta.


Tu kilka zdjęć Katedry greckokatolickiej 
 św. Wincentego i św. Jakuba 
znajdującej się dosłownie po drugiej stronie rzeki i wspomnianej rzeźby.



Zamek Ossolińskich



A tu poniżej owa rzeźba.
I oczywiście nie byłabym sobą, 
gdybym nie sfociła tego z każdej strony 😂😂😂 

















Nad rzeką Odrą zakochani z nadzieja na wieczną miłość
przypinają do mostu kłódki z inicjałami i datami.
Hmmm ciekawe ile tych miłości przetrwało do dziś 😉





Uniwersytet Wrocławski skąpany w wieczornym słońcu.




Poniżej na zdjęciu widzimy wrocławskiego Latarnika.

Wiele lat temu, gdy oświetlenie uliczne rozświetlało się na płomieniach lamp oliwnych 
lub gazowych, latarnicy mieli zadanie zapalania i gaszenia latarni, 
aby zapewnić odpowiednie oświetlenie w nocy. 
Byli również odpowiedzialni za utrzymanie latarni w dobrym stanie technicznym.

Współcześnie, w miarę rozwoju technologii i automatyzacji, 
tradycyjna rola latarnika jako stróża latarni ulicznych może być mniej powszechna. 
Jednak w niektórych miastach, w tym we Wrocławiu, 
funkcja latarnika ma nadal wymiar symboliczny i kulturowy. 




Po wieczornym spacerku i spotkaniu z latarnikiem, 
udałyśmy się na spoczynek a następnego dnia, wczesnym rankiem ,
wybrałyśmy się w podróż powrotną.

Dworzec kolejowy ma również przepiękną architekturę,
zresztą co ja będę wam pisać,
przecież fotografuje 😊
sami zobaczcie jakie piękności dworcowe









osobiście lubię czarno-białe zdjęcia architektury 
zwłaszcza takiej jak ten dworzec







I to tyle wrocławskich foto-opowieści.
Miasto godne polecenia, 
zwiedzenia i sfotografowania.
Ja na pewno tam jeszcze wrócę nie raz 😍