Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

2025-02-02

A gdyby tak... znów spróbować...?



Dni nareszcie są dłuższe,
słychać przepiękny śpiew ptaków.
Wieczory i ranki wciąż mroźne i pokryte szronem
ale
IDZIEMY KU WIOŚNIE 😍


Czekam na ciepełko,
by zrzucić w końcu te zimowe okrycia,
wystawić twarz do słoneczka
i napawać się jego energią.


Tęsknie wciąż za przestrzenią, 
którą miałam
tam
tęsknię do ciszy, 
której nie mam
tu

ale...
na razie daję radę.


Pewna część mnie
rwie się znów w świat.
Rozsądek zaś, powstrzymuje...

Która część mnie wygra ten pojedynek?
hmmm nie wiem!
Wiem, że ryzykowałam wiele razy w moim życiu
i
NIE ŻAŁUJĘ
podjętych decyzji.

Może pewne rzeczy zrobiłabym dziś inaczej,
ale wierzę, że w życiu
przytrafiają się one w jakimś konkretnym celu.
 
Kto wie, gdzie mnie jeszcze poniesie!

Uważam, że życie jest zbyt krótkie, 
by siedzieć i czekać
aż coś się w nim wydarzy.

Dziś, mam mniej ograniczeń niż kiedykolwiek
i na ironię losu, chyba mniej do stracenia,
więc dlaczego znów nie spróbować?


Czy moja dusza znajdzie kiedyś
spokój i swoje miejsce na ziemi?

Tego niestety nie wiem,
ale bardzo tego pragnę i potrzebuję.

Wiem, że 
tu gdzie jestem,
jestem przejściowo.

💔

Kochani, życzę Wam
spokoju ducha
i

miłego wieczoru 😘













 

2024-09-01

Znów mogę latać! / I Believe I can fly!


Kochani,
w końcu otrzymałam materiały
i mogę się podzielić moim ostatnim szaleństwem.

Spełniałam moje kolejne marzenie:
"Skok ze spadochronu - VIP".
który dodał mi nie tylko skrzydeł 
ale pozwolił  też uwierzyć, że znów jestem silna!

Skakałam 30 sierpnia na Strefie w Gliwicach z 4000m n.p.m.
dokładnie w tym samym miejscu,
gdzie w miesiącu czerwcu obserwowałam z zachwytem 
te wszystkie podniebne akrobacje.

🍀🍀🍀

Czy się bałam? NIE!
Przygotowałam się dobrze mentalnie do tego wyczynu,
chociaż miałam obawy, że strach może mnie w jakiś sposób sparaliżować 
w którymś momencie skoku, no bo nigdy przecież tego nie robiłam,
i nie byłam pewna jak organizm czy mózg mój zareaguje.

Miałam tez wspaniałego instruktora Tymka,
który świetnie wytłumaczył wszystkie potrzebne techniczne informacje,
oraz pomógł mi się dobrze do tego skoku przygotować.
Poza tym zapewnił mi komfortowe samopoczucie tuż przed startem samolotu,
w samolocie jak i podczas skoku
oraz odpowiedział na każde jedne moje pytanie.

Tutaj Tymek zakłada mi szelki i tłumaczy jak będę do niego przypięta.





Tu instruuje mnie jaką przybrać pozycje podczas skoku


A tu jak wysoko unieść nogi podczas lądowania.



Jakie były moje obawy przed skokiem?
Hmmm, bardzo małe, no bo co mogłoby pójść nie tak?
Najgorszy scenariusz, to nie otworzenie się spadochronu.
Ale to się zdarza rzadko, wiec nawet nie brałam tego serio pod uwagę.

W sumie... to zastanawiało mnie jaki będzie świst w uszach.
Hehe, dobrze czytacie! Martwił mnie wiatr w uszach 😉
Bałam się, że ciśnienie i pęd spadania 200km/h
spowoduje nagły ból głowy czy migrenę.

W sumie, jeśli ktoś doświadczył arktycznego, mroźnego wiatru
w uszy, to wie o czym mówię.
Na szczęście w ten dzień było gorąco i nie taki diabeł straszny,
jak go sobie wyobrażałam.
Chociaż powiem Wam, że uszy mi "trzepotały" nieźle,
dziwne i śmieszne uczucie 😂

Taka ciekawostka jeszcze: o ile na ziemi było spokojnie ponad 35 stopni,
to tam w górze po wyskoczeniu było zaledwie 10 stopni na plusie.
Było mi zimno a nawet bardzo zimno przez te pierwsze 1-2 minutki spadania.
 potem po obniżeniu pułapu czułam jak powietrze
się przyjemnie ociepla.

Mało komfortowa jest też ta uprzęż, szelki.
Bo byłam nią tak bardzo ściśnięta, że ciężko było wziąć głęboki oddech.
Nawet zapytałam, czy nie można by trochę poluzować,
to Tymek powiedział mi "uwierz mi nie chciałabyś doświadczyć luźnych szelek".

Co było najmniej przyjemne w skoku?,
to ciąg w górę po otwarciu spadochronu.
który na szczęście trwał zaledwie kilka sekund.
Wtedy to czułam jak mi się ściska mocno klatka piersiowa.
A szelki i pasy wrzynają się wszędzie.
Myślę, że bedą z tego siniaki lub obicia!
Chyba łatwiej jest osobom o bardziej pulchnych kształtach,
u mnie za dużo wystających kości 😂😂😂

Natomiast przeżycia po otwarciu czaszy spadochronu NIE DO OPISANIA!
Tymek poluzował spora część pasów i mogłam
w pełni cieszyć się lotem i widokami
no i oddychać 😃

Żałuje tylko, że skok i samo szybowanie bez i potem ze spadochronem
 trwało tak króciutko.


Chcecie zobaczyć moją reakcje na to szaleństwo?
😜
No to wrzucam filmik z tego niezapomnianego skoku.



 Kochani, dla odważnych polecam gorąco taki skok!
Nie należy może on do najtańszych, zwłaszcza z opcją filmowania,
ale warty takiego szaleństwa raz w życiu!
Odradzam zaś wszystkim, którzy boją się wysokości, 
bo uwierzcie mi jest tam NAPRAWDĘ BARDZO  WYSOKO!!!
I co innego siedzieć w samolocie i podziwiać widoki, kiedy człowiek czuje się
bezpiecznie,
a co innego spadać z samolotu 😏





To był szanony prezent dla siebie samej z okazji 50-tych urodzin.
Teraz wierzę, 
że nikt i nic mnie w życiu już więcej nie złamie!!!!😉💪

JESTEM TWARDZIEL! 


Szczęśliwe lądowanie




Fryzura jak po... skoku 😜
Wiatr potargał mi tak mocno włosy, 
że miałam problem je potem rozczesać 😂😂😂


no i oczywiście na sam koniec 
otrzymałam certyfikat
 😍

 


dla mnie...
BYŁO MEGA!!!!💙

Taka mała ciekawostka na koniec, 
pół godziny po oddaniu skoku i wylądowaniu
dostałam "choroby lokomocyjnej".
Myślę, że to jakaś spóźniona reakcja mojego organizmu
 na tę adrenalinę i szok 😂😂😂

Żyję, jestem cała i zdrowa
i PREZESZCZĘŚLIWA


Pozdrawiam cieplusio


















 

2024-08-17

Kolejne marzenie do spełnienia już w drodze! YoooHoooo!!!


Dzień dobry Moi Drodzy,
dziś będzie króciutko ale bardzo pozytywnie, 
bo kolejne z moich marzeń do spełnienia już w drodze.
Udało się! i pierwszy etap już jest w realizacji,
a przy dobrych wiatrach pod koniec miesiąca 
będzie jego spełnienie. 💪

Każdy z nas ma swoje marzenia – te małe, 
jak np. wypicie porannej kawy na werandzie
i te duże, jak podróż dookoła świata czy otrzymanie wymarzonej pracy.
Niezależnie od ich rozmiaru, 
każde marzenie jest ważne, bo to właśnie one nadają sens naszemu życiu 
i motywują nas do działania.

Pozytywne nastawienie jest tu kluczem do realizacji tych pragnień. 
Kiedy wierzymy w siebie i w to, że możemy osiągnąć wszystko, 
co sobie zamierzymy i zamarzymy, otwieramy się na nowe możliwości. 

Zamiast skupiać się na trudnościach i przeszkodach, 
warto przyjąć postawę "dam radę!" i działać z przekonaniem, 
że każde wyzwanie jest kolejnym krokiem do sukcesu.

Negatywne myślenie może nas tylko powstrzymać, 
dlatego warto nauczyć się je ignorować. 
Pamiętajmy, że to, na czym się koncentrujemy, 
rośnie – więc wybierajmy myśli pełne nadziei, wiary i entuzjazmu. 
Wtedy nie tylko zrealizujemy nasze marzenia, 
ale także cieszyć się będziemy każdą chwilą, krocząc ku ich spełnieniu.

Życie jest piękne, gdy żyjemy marzeniami 😍
Zgadzacie się ze mną?

Także śnij, planuj i działaj – a wszystko stanie się możliwe!

Ważne też jest mieć osoby bliskie, przyjaciół, 
które Cię do tych marzeń zmobilizują 
a nie będą od nich odciągać. 


Wiecie? na moje marzenie czekałam wiele lat, 
różne rzeczy i osoby stawały mi na przeszkodzie, by je zrealizować.
Był czas, kiedy nawet pogodziłam się z tym, 
że po prostu ono się nigdy nie spełni.

W tym roku "odświeżyłam" moje marzenie
i właśnie jestem w drodze do jego spełnienia 
🍀🍀🍀


Jakie to marzenie?
Zdradzę Wam jak się dokona 😜

Tym czasem życzę Wam 
przyjemnego i spokojnego weekendu 😘