Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

2026-06-10

Dolina Rabaçal, trekking wsród lewad, lasów wawrzynowych i wodospadów - Madera (Część 7)



Dzień dobry,
dziś krótka i ostatnia relacja z mojego wyjazdu trekkingowego  na Maderę.
Celem jest zwiedzenie Doliny Rabaçal, 
która prowadzi wśród lewad otoczonych wrzosami.
Dzień zaczęliśmy mglisto, pierwsze kilometry szliśmy w wilgotnej mgle,
ale im późniejsza pora, tym słońce wschodziło wyżej i tę mgłę nam rozpraszało.

Ten trekking do widokowych nie należał,
bo ścieżki prowadziły znów w wysokich wrzosach.
Ale miało to fajny urok, zwłaszcza wcześnie rano, bo słońce było nisko
i wszystkie kropelki które pokrywały wrzosy przepięknie się mieniły jak małe diamenciki
(niestety na zdjęciach tego nie widać)




Bardzo ciekawe formacje tych drzew, domyślam się że to wynik, wiatrów
czasem jak nagrywałam filmik miałam wrażenie ze krzywo trzymam kamerkę
właśnie z powodu tych leżąco-rosnących wrzosów.









Tutaj krótki filmik z wędrówki wzdłuż lewad i lasu wawrzynowego
zanim doszliśmy do wodospadów



Po drodze mogliśmy zobaczyć dość wysokie wodospady,
w tym miejscu mieliśmy krótka przerwę na odpoczynek i zdjęcia.


Żałuję, że nie miałam statywu, bo zdjęcia na dłuższy czas musiałam robić z ręki,
przez co nie są zbyt ostre.




Przechodziliśmy w ten dzień również przez tunele,
no i umoczyłam swoje buty, bo po deszczach w tych tunelach było sporo wody,
W ten dzień wzięłam sobie lekkie buty trekkingowe (przed kostkę!)
więc wody mi się do nich wlało sporo 😬.

Poniżej grupa wyciąga z plecaków latarki czołowe.


bo będziemy wchodzić do ciemnego tlenu i przechodzić na druga stronę góry.


Czołówki obowiązkowe, 
by nie roztrzaskać sobie nosa w tych ciemnościach.

Mnie osobiście kręciło się trochę w głowie w tym tlenu, 
dziwne uczucie jak się idzie w tych ciemnościach 
i każda latarka na czole kołysze się w innym rytmie,
miałam wrażenie, że ściany wokół mnie ruszają się w różne strony.



Spójrzcie jakie mega wyjście z tlenu 😍
Trochę światła i roślinność daje radę.


Trochę roślinności spotkanych w drodze do autobusu, 
bardzo dużo jaszczurek, traszek
nigdy nie wiem które to które 
biegało nam pod nogami tego dnia.


i dzikie kalie zdobiące zbocza gór maderskich,
w sumie ich piękno powoli przemijało,
dużo z nich juz przekwitało



Ten dzień nie był długim trekkingiem, w sumie mało wymagający,
powiedziałabym bardziej taka relaksacyjna wycieczka
Przeszliśmy zaledwie 16 km 


Do hotelu wróciliśmy dość wcześnie.
Wieczorem zaś wybraliśmy się  na ostatnią obiado-kolację na mieście. 
Zamówiłam wegańskie risotto, do tego sok marchewkowy. 
Ja wiem połączenie może bardzo dziwne, 
ale mnie bardzo smakowało 😉

Potem ze znajomymi poszliśmy się jeszcze przejść po Funchal,
taki ostatni pożegnalny spacer.

 

Późnym wieczorem pakowanie,
by wcześnie rano wstać, zjeść śniadanie, i zaraz po śniadaniu
jechać na lotnisko.

A na lotnisku, miałam ciekawą rozmowę z jednym z naszych 
kolegów z grupy, który okazał się pisarzem z Katowic.

Pozwolę sobie zrobić mu małą reklamę
Oto jego jedna z książek, która polecił do poczytania w samolocie 
(prawdziwa historia).


No i tym akcentem książkowym
chciałabym zakończyć moją opowieść maderską.
Dodam, że lądowanie w Polsce było dużo gorsze niż na Maderze,
w ten dzień wiało na południu Polski bardzo mocno!

Jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu,
I tak jak już wspomniałam w moim poście tuż przed wyjazdem, 
taki wyjazd powinien trwać co najmniej 2 tygodnie.
Jeden tydzień na trekkingi, 
a drugi, by móc pozwiedzać okolice, zabytki, poznać historie
poleżeć, poleniuchować, poopalać, zanurzyć się w oceanie
czy też zrobić jakieś ciekawe zakupy na które nie miałam zbyt dużo czasu.

Ogólnie polecam Maderę
dla mnie przepiękna, wiecznie kwitnąca i zielona wyspa. 
Ludzie uśmiechnięci i mili.
Pogoda bardzo wietrzna, czasem kapryśna ale ciepło, 
natomiast wieczory były dość chłodne.

Cieszę się, że mogłam tam być i podziwiać kolejny cudny zakątek
naszej Ziemi.
Wam również życzę takich możliwości.

S E R D E C Z N O Ś Ć I  💚💙💛
















 

2026-06-06

Fabryka rumu w Porto da Cruz, oraz przepiękna ścieżka: Vereda do Larano - Madera (Część 6)


BOM DIA!!!

Co dziś dla Was mam?

Najpierw zabiorę Was do destylarni Rumu w Porto da Cruz 
a potem na malowniczą ścieżkę Larano.

To jedna z najbardziej znanych destylarni w Europie produkująca rum rolniczy 
bezpośrednio ze świeżego soku z trzciny cukrowej. 
Słynie z zabytkowych maszyn parowych z 1927 roku, które wciąż działają.
Dla zainteresowanych, buteleki lokalnego, rzemieślniczego rumu 
kosztują w granicach 20-35 EUR.
Nie jestem koneserem rumu, wiec smaki totalnie nie dla mnie.
ale koledzy i koleżanki z grupy, bardzo sobie chwalili ten trunek.


Spójrzcie jaki przepiękny ranek w Porcie.





Numery 970 oraz 980 to nazwy popularnych linii rumu rolniczego (Rum Agrícola), 
a ich oznaczenia kryją w sobie lata wprowadzenia tych trunków na rynek:

Rum 970 – linia została wprowadzona na rynek w 1970 roku. To jedna z najbardziej utytułowanych i najstarszych marek w portfolio destylarni, obejmująca rumy białe oraz starzone (np. Reserva 6 Years) w beczkach z dębu francuskiego.

Rum 980 – z kolei ta seria zadebiutowała dziesięć lat później, bo w 1980 roku. Słynie z kupażowanych, bursztynowych rumów leżakowanych w różnych typach beczek, w tym również po winach.



A tu taka ciekawostka, wycieczka szkolna, na moje oko dzieci 2-3 klasa
na wycieczce w destylarni.
Chce wierzyc, że bardziej temat był skupiony na tych zabytkowych urządzeniach
 a nie przekazaniu tradycji, destylowania rumu 😂😂😂... 
ale kto tam wie ? 


Kilka fotek ze wnętrza, 
"zapach" w środku był nieciekawy,
nie na moje nozdrza.






Była tez degustacja




Po degustacji, wsiedliśmy do busa i objęliśmy kurs do Larano.

To przepiękna i malownicza ścieżka, wzdłuż wybrzeża (ale na wysokości)
Ścieżka prowadzi z południa wyspy na północ i prowadzi najpierw wzdłuż lewady a później wąską ścieżką, bez zabezpieczeń wzdłuż klifów i oceanu aż na północ wyspy! 


Widoki tu są niepowtarzalne i wyjątkowo piękne!








Kolejna ciekawostka florystyczna, gigantyczne kaczeńce!
Były przepiękne i wysokie aż do pasa!




Pamiętacie półwysep św.Wawrzyńca?
I o to on, ale z innej perspektywy. 
No i wiem jedno, jeśli kiedyś jeszcze zawitam na Maderę, 
to musze zwiedzić ten półwysep od tych stromych zboczy, do których nie dotarłam.


Pogodę mieliśmy upalną.
Spiekło mnie w ten dzień nieźle, nawet filtr SPF 50 nie pomógł!


Bardzo mi się podoba ta czerwona gleba, 
ona dodawała przecudnie kontrastu i koloru na zdjęciach.



Po drugiej stronie tej skałki na którą weszłam, była niezła przepaść!


a Tu Dawid i Goliat 😂😂😂
Miedzy nami jest może krok różnicy, a perspektywa zrobiła swoje.
Ja wyglądam jak karzełek, a kolega jak co najmniej 2 metrowy gość.


Czyż nie piękna trasa?





To był fantastyczny trekking z przepięknymi widokami.
W ten dzień przeszliśmy 27 km


Dodatkowo w ten dzień wybraliśmy się wieczornem 
na zwiedzanie miasta.
Pogoda zdążyła się zmienić, było pochmurnie i dużo chłodniej,
i spadł nawet porządny deszcz, na szczęście krótkotrwały.



Nie mogłam się naoglądać tym wszystkim kwiatom,
skwerom, ogrodom.
Bardzo przyjemnie się tam spaceruje.















Widzicie te powyginane drzewa? To akacje.
Zastanawiam się co spowodowało że takie ślicznie koślawe wyrosły.
Swoja drogą ciekawie to wyglada.


I spójrzcie na te mozaikowe chodniki.
Sztuka na ulicy! 
prze-pię-kne!!
Pomyślcie ile pracy trzeba było w to włożyć.




A to bardzo skromne muzeum Christiano Ronaldo,
 portugalskiego piłkarza, którego raczej nie trzeba przedstawiać,
bo mimo iż ja nie interesuje się piłką nożną, nazwisko znam.
Przewodniczka opowiedziała nam ciekawą historię
Christiano.
Pochodzi ze ubogiej wielodzietnej rodziny,
i bardzo udziela się w promowaniu Madery, robi to nieodpłatnie.
Jego historię można wyczytać z internetu wiec nie będę zanudzać.

Wszystkie jego medale, puchary są właśnie w tym skromnym muzeum na Maderze.

O tej porze muzeum niestety było zamknięte, 
więc nie miałam okazji tam wejść.


Christiano ma również swój posąg, który stoi przed muzeum.
Najwidoczniej ma wielu fanów 😜
bo jest nieźle "wymacany"



Moi Drodzy, 
to wszystko na dzisiaj.
Życzę Wam udanego weekendu.

S E R D E C Z N O Ś Ć I     💜💜💜