II Place in National Geographic.PL competition 2010 -PIEKNA ZIMA.
Gold medal, and the pictures of the month August 2016 Norwegian Photo Contest NMi Naturfoto-Fotojakta - MAKRO-KOSMOS


2017-09-17

Moja Pierwsza Publikacja / My first article / Min första artikel




Moj pierwszy artykul pt "Blyszczaca Jesien" 
do czasopisma fotograficznego"NATURFOTOGRAFEN", 
ktory jest norweskim magazynem fotograficznym 
wydawanym przez BIOFOTO Norge.


Okladka magazynu to fotografia wspanialej, dosc swiezej norweskiej Fotografki: 
Wenche Anita Larsen Dahle.


Ponizej moj 8 stronicowy artykul, w dodatku napisany po szwedzku!
Normalnie wciaz nie moge uwierzyc, 
ze zostalam poproszona o napisanie artukulu 
na temat mojejgo doswiadczenia w fotografii makro.
:)
Do wyboru mialam jezyk angielski, szwedzki lub norweski.
Wybralam Szwedzki.


Skany stron nie sa najlepszej jakosci i zdjecia maja troche znieksztalcona
 kolorystyke i kontrast ale...

chwale sie bo jestem dumna.
To kolejny przelom w moim zyciorysie,
mojej przygodzie z fotografia.

Otrzymalam wiele gratulacji od bardzo znanych norweskich fotografow ale nie tylko,
wielu z nich, wildlife fotografow prosilo mnie rowniez o rady w makrofotografi (!!!!)
To mi bardzo pochlebia :) i czuje sie podwojnie szczesliwa i dumna z tego, 
ze te moje wypociny w fotografi w koncu daja jakies pozytywne efekty.

A poniewaz moim ulubionym obiektywem do makrofotografii jest Helios, 
to wiele osob, fotografow mowi o mnie 
"ta fotografka od Heliosa, co ma takie nieziemskie ujecia"




Niestety, na razie nie mam czasu na tlumaczenie mojego tekstu na j.polski
Moze w jakis dzien uda mi sie go dla Was przetlumaczyc.

Tymczasem w biegu tlumacze Wam moj wstepu do artykulu.

     Jesien to moja ulubiona pora roku. Pora witajaca przepieknymi mglistymi porankami, 
miekkim magicznym swiatlem, uroczo zroszonymi łąkami blyszczacymi srebrem i zlotem. Jesien to lasy pelne jagod i grzybow. Spektakularne wschody i zachody slonca, wiatr we wlosach a nawet  sztormy, ktorych wysokie fale  bija zlowrogo w nadbrzerza, sztormy ktorych tak bardzo sie balam. Istnieje specjalny zapach, swiatlo i dzwiek, ktory doswiadczasz jedynie jesienia.
Istnieje rowniez ten mniejszy, bardzo interesujacy, niewidoczny dla naszego oka,
fascynujacy jesienny swiat pelen magii, swiat ktory staram sie przedstawic w makrofotografii. 




A Ci ktorzy znaja j.szwedzki zapraszam do dalszej lektury :)

















Zycze Wam 
milego wieczorku

2017-09-10

Kannesteinen-Norway


Zeby tego kamiolka sfotografowac 
jechalismy wczoraj az 6,5 godziny w jedna strone.
2 promy i ok 800km w jedna strone.
To znane miejsce w Norwegii a wlasciwie znany kamien - Kannesteinen
ktorego zarowno ja jak i moj Wiking wczesniej nie widzielismy i nie fotografowalismy.

Poniewaz jest malo zdjec tego slynnego kamienia z zorza polarna, 
postanowilismy wykorzystac sprzyjajaca pogode 
zarowno te atmosferyczna jak i kosmiczna :)

Wskaznik Kp wskazywal od 7-9 i liczylismy na przecudny spektakl na niebie,
niestety zawod nasz byl wielki.
Blysnelo doslownie na pare minut i zgaslo.

Na szczesnie mielismy przecudny zachod slonca, ktory wykorzystalam
az do znikniecia slonca w oceanie



Nocne spanko w samochodzie i o 6.00 nad ranem dlugi,
 6,5 godzinny powrot do domu


A ponizej ten zawod nocny. 
Jak to mowia: moglo byc gorzej i moglismy wrocic bez zorzy.
Cos tam dalo sie jednak nam zlapac. 


Milego weekendu

2017-09-07

Gorskie wedrowki / Hiking


Postanowilam dzis sie wdrapac wysoko.
Po to by, udowodnic sobie ze dam rade. 
Nie jestem fanka gorskich wycieczek, bo mnie strasznie mecza, 
kondycja do bani!
W dodatku te norweskie szlaki sa dosc strome w podejsciach
i daja niezle popalic.

Ale dzis mialam wolne, i duuuuzo czasu.
Zabralam ze soba aparat, statyw, kilka objektywow i oczywiscie wode.





Widoki z gory byly wspaniale.
Widzicie te 2 kominy w oddali? Wlasciwie to nie kominy a anteny.
To byl moj cel wedrowki dzisiejszej.



Niestety pogoda sie pogarszala,


Mgla gesta zaczela sie scielic i nie bylo widac stoku.
Nie zamierzalam ryzykowac. 
Zaczelo byc wilgotno, wiac zimnym wiatrem, wiec postanowilam wrocic do domu
a moj cel zostawic na inny bardziej pogodny dzien.


W drodze podrotnej spotkalam stado siewnic.
Wyczytalam, ze mozna je zobaczyc/spotkac w Norwegi tylko w okresie ich migracji,
jesiennej wedrowki na poludnie.


Ci ktorzy obserwuja indeks zorzy polarnej, 
wiedza zapewne ze Zielona Dama wlasnie szaleje na niebie juz od wczoraj.
Niestety u nas pochmurnie i na spektakl nocny trzeba bedzie poczekac 
az sie wypogodzi.
Ma tanczyc na niebie do niedzieli, 
wiec trzymam mocno kciuki, by mozna bylo
cos wkrotce sfocic.


Milego weekendu


2017-07-30

Kolejny wyjadz / On the next trip


Kochani wlasnie sie pakuje do kolejnego wyjazdu,
tym razem rodzinne strony - kierunek Polska :)
Wrocilam z Islandii z przepieknymi zdjeciami, 
ktore niestety musza przeczekac, az do mojego powrotu.

O wrazeniach, przygodach na Islandii w kolejnym poscie.
Tymczasem podrzucam kilka fotek na przedsmak :)


Zycze wam udanych wakacji i slonecznego lata.

Na Islandii duzo padalo, teraz dla odmiany w Polsce czekaja mnie ponad 30 stopniowe upaly
Ufff mam nadzieje ze mnie nie dobija heheh.











do uslyszonka po moim powrocie.



2017-07-16

Have a nice summer



U mnie pakowanko do kolejnej wycieczki marzen.

 ❤ I S L A N D I A ❤

Mam nadziedzie, ze pogoda dopisze 
i wroce do domu z pieknymi zdjeciami i wspomnieniami.



PRZYJEMNYCH WAKACJI 
WAM ZYCZE


2017-07-11

Przygotowania do wystawy / Preparing to the next exhibition / Förberedning nästa utställning



Kark boli jak skurczysyn, 
ale nie ma czasu na placz i zgrzyty zebami.
Lykam tabletki i smaruje mascia.
Trzeba sie spiac, bo przed wyjazdem jeszcze sporo roboty mnie czeka.
a miedzy innymi: 

kolejna wystawa z klubu fotograficznego.
Tym razem dowolny temat, wielkosc i ilosc.


Poniewaz wystawiamy sie w Muzeum Ergan w wiosce rybackiej Bud
pozstanowilam, ze tym razem obnize koszty wydruku, obramowania do minimum,
by turysci przyjezdzajacy do miejscowosci,
mogli bez znaczego nadszarpniecia kieszeni zakupic
pamiatke z naszych okolic.

Maksymalna wielkosc  zdjec to A3, najmniejszy format to format kieszonkowy, 
niczym pocztoweczka. 
Ilosc prac limitowana.
Beda wywieszone bez ciezkich ram,
kupujacy sam moze sie zaopatrzyc w rame i to taka jaka bedzie pasowala mu
 do  wnetrza jego wlasnego domu.

Ja przygotowalam gotowy produkt do wlozenia w ramy.

Jak znam zycie, 
zjedza mnie w klubie za to ze znow bede inna i oryginalna.
i za to ze obnizam im ceny
Tym razem nie dbam o to, 
bo ceny kazdy ustala indywidualnie i mamy wolna reke.


Ja wywieszam sie dla ludzi, 
i z mysla o tym, by ktos zechcial zakupic moje prace.

Nie sztuka wystawic wielkie zdjecia za wysoka cene, 
w ciezkich i drogich ramach, bo wyedy tez ciezko o nabywce.
A jaki jest sens trzymania zdjec w domu w szufladzie?

Moje nazwisko na razie nie wiele znaczy w swiecie fotografi, 
chociaz chcialabym, by sie kiedys to zmienilo,
jak na razie musze sie zadawalac, malutkimi kroczkami :)
i nizszymi cenami :)








2017-07-09

Pada i pada... i ja tez padam...


Cos mnie pogoda opuscila, 
zdrowie zreszta tez.

Nie uwierzycie, 
w czartek mialam robiona gastroskopie. 
Zoladek mi siada!
Zeby bylo ciekawiej, bylam tak spieta przed i w czasie badania,
ze normalnie uslyszalam trzask w mojej glowie!
Wlasciwie to trzasnelo mi ale w karku podczas badania. 

Najpierw bolalo troche, 
potem mocniej.
Tabletki przeciwbolowe, mascie, spraje dla sportowcow
 a nawet elektrostymulator nie pomogl!
a dzis?...
 dzis nie moge glowa ruszyc!

I O ZGROZO! 
oczywiscie wszystko na tydzien przed wyjazdem.

Jutro dzwonie do chiropratktyka,
i oby mieli jakis wolny termin w tym tygodniu :(








2017-07-08

Wakacje / Holidays / Semester / Ferie


Wczoraj byl moj ostatni dzien w pracy, od dzis zaczynam wakacje.
Moj Wiking niestety musi popracowac jeszcze ten tydzien, a potem

Islandia
juz sie nie moge doczekac.

Pogoda u nas do bani, jak zwykle gdy przychodzi weekend to musi padac , wrrrr

W poniedzialek przyjezdzaja ostatni goscie do Villa Gautvika
tzn ostatni przed naszym wyjazdem na wakacje.
Musze sie uporac z praniem, pakowaniem, 
mnostwo zdjec do wyslania na kolejne 2 konkursy, oraz przygotowanie 
2 kolejnych wycieczek z naszego Klubu Fotograficznego.
Oczywiscie musimy rowniez usiasc i zaplanowac nasz przejazd przez Islandie 
oraz zrobic  liste rzeczy do pakowania, 
by niczego nie zapomniec w ferworze goraczki wyjazdowej.

Po Islandi wpadam do Polski na 10 dni,
glowny punkt programu to bieganie po lekarzach (uhhhh)
Sypie sie ! 

Mam nadzieje ze znajde rowniez czas na rozrywke, dobre polskie jedzonko
 i spotkania z rodzina i znajomymi.

Napiety czas i to az za bardzo.
Stres, ktory juz odbil mi sie niezle na zdrowiu. 
No i to nieszczesne zapalenie oka, ktore jak widze przechodzi 
w chroniczne zapalenie.
Mam nadzieje ze nie zaatakuje mnie jak bede na wyjazdach :(


Powyzsze zdjecie oczywiscie nasza slynna Droga Atlantycka
kilka dni temu o polnocy. 
Wyrwalam z lozka widzac co sie dzieje na niebie i pognalam samochodem
by strzelic kilka dosc udanych moim zdaniem fotek.
Moj Wiking spal smacznie nie wiedzac nawet ze sie wymknelam z domu
(hmmm nie wiem czy brac to na plus czy minus hehehe)


Zycze wam
udanego WEEKENDU










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...