Bon Dia!!!
dzisiejsza wyprawa powiedzie nas na Lewadę Nova i Moinho.
Przedrepczemy długie kilometry wzdłuż lewad, z widokami i przepaściami.
Pogoda w ten dzień była przepiękna, temperatura w sam raz na taki trekking.
Wędrówkę rozpoczęliśmy wysoko, idąc pod prąd wody.
Ścieżka jest szeroka,
prowadzi przez pola uprawne i oferuje widoki na dolinę Ponta do Sol
Największą atrakcją tego odcinka jest przejście przez wydrążony
w skale chodnik tuż pod naturalnym wodospadem
Tu zatrzymaliśmy się na chwilę by sobie porobić zdjęcia i pochłonąć trochę krajobrazu.
Maszerując w wzdłuż lewady trzeba uważać i patrzeć często pod nogi, przez co
często człowiekowi dużo umyka tego, co można wokół zobaczyć.
Pamiątkowe fotki z członkiniami grupy.
Chwilę później czekaliśmy aż cała grupa dotrze, by kolejny etap
zacząć schodzeniem w dół.
Tutaj wsród skał zrobiliśmy sobie półgodzinną przerwę, by odpocząć i coś przekąsić.
Ten trekking nie był długim trekkingiem, bo trwał zaledwie 3 godziny
niestety nie pamietam ile kilometrów przeszliśmy.
ale...
nasza przewodniczka zaproponowała tym,
którzy mieli ochotę na jeszcze jeden trekking,
zaproponowała, by się wybrać już indywidualnie na półwysep św. Wawrzyńca.
Zorganizowała nam sprawnie przejazd i bilety wejściówki, które opłaciliśmy zbiorowo.
I powiem Wam ta cześć dnia chyba mi się podobała najbardziej.
Szczerze mówiąc, gdyby nie ograniczony czas kierowcy, który miał nas odebrać za kilka godzin,
ja osobiście znalazłabym tam czas i zajęcie (fotografowanie) spokojne na kilka dni .
No ale, musiałam się sprężyć i ograniczyć zarówno trekking i fotografowanie do kilku godzin.
💢💢💢
Zanim pokaże Wam Półwysep świetego Wawrzyńcańca,
to chce Wam wrzucić filmik, który nagrałam w drodze do Wawrzyńca,
która prowadziła pod pasem startowym lotniska na Maderze.
z bliska robi to ogromne wrażenie.
Lotnisko na Maderze zostało otwarte w 1964 roku.
Wcześniej powstał co prawda eksperymentalny pas startowy w Santa Catarina,
jednak mógł on obsługiwać jedynie niewielkie samoloty.
Można więc założyć, że prawdziwa historia lotnictwa na tej wyspie rozpoczęła się
od otwarcia portu lotniczego.
Co ciekawe, terminal mogący obsługiwać do pół miliona pasażerów rocznie
powstał dopiero w 1973 roku.
To właśnie z tego okresu pochodzi mit o niebezpiecznym lotnisku na Maderze.
Pas startowy miał wówczas zaledwie 1600 metrów
i był jednym z najkrótszych pasów na lotniskach tego typu w Europie.
W latach osiemdziesiątych XX wieku przedłużono pas startowy, jednak zaledwie o 200 metrów.
Niewiele to więc zmieniło. Najważniejszą datą w historii lotniska jest 15 września 2000 roku.
Wtedy to oddano do użytku przedłużony po raz kolejny pas startowy.
Tym razem jednak przedłużenie było konkretne.
Użytkowana do dziś. droga startowa ma bowiem 2777 metrów.
Dzięki temu mogą lądować tu wszystkie samoloty używane w lotnictwie pasażerskim.
Tu Wam pokaże fotkę zapożyczona w necie, która pokazuje pas lotniska.
Estakada ta spoczywa na 180 betonowych filarach, z których najwyższe mają po 120m
A tak wygląda to pod tym pasem.
W całej historii portu odnotowano trzy poważne wypadki lotnicze: w 1973 (linia Aviaco), najtragiczniejszy w 1977 (lot TAP 425, 131 ofiar)
oraz w 1982. Od ponad 40 lat nie doszło tam do żadnej katastrofy.
Dlaczego to lotnisko uważane jest za jedno z najtrudniejszych dla pilotów?
Położenie pomiędzy oceanem a górami generuje silne,
zmienne podmuchy wiatru (tzw. uskok wiatru) oraz turbulencje.
Z tego względu piloci wykonujący lądowania na Maderze muszą przechodzić specjalne,
rygorystyczne szkolenia symulatorowe,
a lądowania wykonuje się w trybie ręcznym.
Współcześnie linie lotnicze bardzo restrykcyjnie podchodzą
do kwestii bezpieczeństwa przy silnych wiatrach.
W przypadku wystąpienia niebezpiecznych podmuchów,
samoloty nie podejmują ryzyka lądowania i są przekierowywane na pobliskie lotnisko
Porto Santo (na sąsiedniej wyspie) lub czekają na poprawę pogody.
Ja tylko dodam jeszcze, że moje lądowanie na Maderze było miękkie i bezpieczne,
za to lądowanie z powrotu z Madery w Katowicach, było o wiele gorsze, niestabilne i twarde.
💢💢💢
A teraz wracamy do... Półwyspu Świętego Wawrzyńca na Maderze,
jednego z najpiękniejszych miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć podczas pobytu na Maderze. Przepiękne klify, formacje skalne wystające wprost z oceanu, ale również piękna trasa piesza, która prowadzi przez sam środek półwyspu.
Trasa nazywa się Vereda da Ponta de São Lourenço (PR8)
Półwysep ten to najbardziej wysunięta na wschód część Madery,
otoczona z 2 stron Oceanem Atlantyckim.
To miejsce wyróżnia się surowym, niemal pustynnym krajobrazem,
zupełnie odmiennym od reszty wyspy, która słynie z bujnej zieleni.
Ponta de São Lourenço to również obszar chroniony,
wpisany do sieci Natura 2000.
Na terenie tym występuje wiele endemicznych roślin typowych dla Madery i Makaronezji,
a także mnóstwo ptaków i innych gatunków chronionych.
W przeciwieństwie do pierwszej naszej wędrówki tego dnia, pogodę mieliśmy tym razem pochmurną, wiał dość mocny wiatr,
ale chodziło się bardzo przyjemnie.
Ogromne przestrzenie, które ja osobiście uwielbiam, a których tak mi brakuje w Polsce,
tu gdzie mieszkam.
Czułam się jak ryba w wodzie!
Chłonęłam ten krajobraz całą sobą!
Cisza i spokój,
nawet turyści w tym miejscu się gubią na tej ogromnej przestrzeni.
I wiecie co? zostawię Was teraz bez słów...
Tylko zdjęcia, które dopowiedzą Wam resztę historii tego dnia...
i pokażą magie i piękno tego miejsca...
Pamiątkową fotka z nowymi znajomymi,
mam cicha nadzieję, że może los nas połączy
na jakimś innym wyjdzie.
Miło się z Wami dreptało 😢😜, dziękuje za miłe towarzystwo.
Po długim marszu doszliśmy do restauracji,
tam zamówiliśmy sobie kawę, zjedliśmy resztę prowiantu,
troszkę odpoczęliśmy po czym, wybraliśmy się w drogę powrotną.
Myśle, że cała grupa była zadowolona z tego dodatkowego trekkingu.
Jeszcze kilka fotek w drodze powrotnej.
W ten dzień przedreptaliśmy 23 km
To był fajnie spędzony dzień!!!!
Na dziś to tyle ode mnie.
Przepraszam, że w takich długich odstępach
wstawiam posty, ale trochę mi szkoda tej ładnej pogody, która mamy ostatnio.
I jak już pisałam wcześniej, szkoda mi jej
na siedzenie w domu przy komputerze.
Życzę Wam udanej niedzieli.
S E R D E C Z N O Ś C I 💚💛💜






















































