Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

2024-06-23

PL STREFA - Gliwice - skoki spadochronowe



Niedzielny odpoczynek na leżaczku,
 tym razem w Gliwicach na lotnisku.
Pogoda była bajeczna, słonecznie, cieplutko
nie za gorąco.



Nie macie pojęcia jak ja im dziś zazdrościłam tych skoków.
Atmosfera na Strefie w Gliwicach była nieziemska.


Było czuć adrenalinę w powietrzu, ekscytacje i uśmiechy na twarzach tych,
którzy po raz pierwszy w życiu oddadzą skok z samolotu.
CZADOWO!
Nawet moja facjata szczerzyła z radości zębiska,
a byłam tylko obserwującą.

Skakali zawodowcy,
ale również można było skoczyć w tandemie. 


Ich piruety na niebie mogłabym podziwiać bez końca.



Najważniejsze to szczęśliwie wylądować.
A wyobraźcie sobie, że skaczą z samolotu z 4000 m



A tu proszę jaki przystojny żółwik spadł mi z nieba 
prosto pod nogi 😜



Zaś u dołu szczęśliwy uczestnik skoku w tandemie.
Ten wyższy gość skakał pierwszy raz.
Musielibyście słyszeć te okrzyki radości przy lądowaniu.




Sporo szybowców można było pooglądać tuż nad głową.
Kurcze... ciekawe jak to jest w takim szybowcu.
Wyobrażam sobie ciszę i błogi spokój.
Można poczuć się jak ptak w przestworzach.





Powiem Wam szyja mnie bolała na koniec, 
bo głowę zadzierałam cały czas do góry,
by podziwiać te kolorowe ptaki na niebie.


echhhhh 😍
Fajnie było na nich popatrzeć


Lądowanie z gracją, 
taki spadochronowy "telemark".




Życzę Wam udanej niedzieli,
pełnej tej energii jaka miałam możliwość dziś doświadczyć.

Jeszcze 3 dni pracy i... krótki tygodniowy urlopik,
za to w przepięknym miejscu 😍.
Proszę trzymać kciuki za pogodę, 
bym wróciła z pięknymi fotkami.

💛


 

2024-06-07

GEOpark - kolejna perełka w okolicy.


Dzień doberek,
Piątunio spędziłam intensywnie na nogach,
przedreptałam dziś prawie 20 km
po lasach, łąkach i pobliskich wertepach.

I powiem Wam, uwielbiam takie zmęczenie!


Robię wielkie oczy 
odwiedzając miejsca, które kiedyś były polami
a dziś stoją tu porządne wille i domki jednorodzinne.
Także widać, że dobrobyt w Polsce 
też już zagościł.
No i fajnie! Ja się ogromnie cieszę, 
że się coś na dobre posunęło.

Ale... ostatnio uderza mnie to, że Polacy kochają narzekać,
powiedziałabym, że nawet prześcigają się w udowadnianiu komu jest gorzej...
REALY, ludzie wyluzujcie?!!!

Nie  ro...zu...miem  tego.

Nie oglądam w ogóle polskiej telewizji, 
bo to totalne pranie mózgów tutaj,
w dodatku same negatywne informacje.
Nie wiem czy istnieją wolne media w Polsce?
jeśli tak to mnie oświećcie.

Przymykam oczy na rzeczy, na które nie mam wpływu
i staram się tego nie rozkminić na atomy.
Puszczam mimo uszu, debilne komentarze
i uszczypliwości innych.
Dziś szkoda mi zużywać na to mojej energii.
A żeby utrzymać ten balans, którego mi brakowało
przez ostatnie 1,5 roku
staram się spędzać jak najwiecej czasu na łonie natury,
aktywnie!
I wierzcie mi, pomaga.

Dzisiaj jednak chciałam Wam pokazać
 zaciszne miejsce, które odkryłam,
i to nie daleko mojego miejsca zamieszkania.

To GEO Park w Grzybowicach.
Wycieczkę zaczęłam od Parku południe, tam znajdują się
stawy, a na stawach kaczuchy, nenufary i wędkarze 😜

Ptaszki tu śpiewają tak głośno, że bez trudu zagłuszają ruch uliczny,
 który jest tuż za rogiem.


Byłam tam wieczorem ok 19.00
zero wiatru a pogoda i temperatura idealna.
Trochę miałm obawy, że będzie tam pełno komarów,
 jak to nad woda bywa, ale nie było.
Nic mnie nie pogryzło.
(w sumie to bardzo mnie to dziwi, bo pamietam, że komarów 
zawsze u nas było sporo)




W parku tym jest sporo ławeczek, 
są również takie leżaki do odpoczynku
i ogrom miejsca na trawie, która była ładnie skoszona.

Jak dla mnie fantastyczne miejsce na piknik, 
albo chociażby na to, by przyjechać sobie
i poczytać w ciszy książkę,
albo poleżeć i pogapić się w niebo słuchając ptaków.

Jedno jest pewne, to miejsce będzie odwiedzane przeze mnie częściej.
Postaram się tu wybrać następnym razem ale już z aparatem.



Weekend za pasem,
odpoczywajcie jeśli macie ku temu możliwości.
Życzę wspaniałej pogody
I do następnego razu.

SERDECZNOŚCI 
💚💋

 





2024-05-27

Adršpach, Czechy - Skalne Miasto /Adršpach, Czech Republic - Rock Town



No i kolejne miejsce z mojej listy życzeń, odwiedzone 👍


Mowa o Skalnym mieście Adršpach w Czechach.
Wyjazd był baaaardzo wcześnie rano, pobudka już o 3:35.



Sam dojazd do Adrspach zajął aż 4 godziny!
Ale powiem Wam warto było się pomęczyć z tak długim dojazdem!



Poniżej pare klipów z tego fantastycznego miejsca.





Ponieważ mam bzika na punkcie, kamieni, skał, skamielin, 
form i kształtów, nie mogłam się na nie napatrzeć, nie wspominając już  😎
o tym, ile zdjęć mam z tego wyjazdu.

Pogoda była pochmurna, rankiem było trochę chłodniej,
zaś po południu biegaliśmy już w t-shirtach.
Od czasu do czasu migotało słońce z nieba.
Jak dla mnie na trekking pogoda w sam raz.



Na zdjęciach widać, jakby był ogromy ruch i sporo ludzi...
ale tak na prawdę tłoczno się robiło tylko na schodach.
Każdy był uważny i szedł ostrożnie.
Na samych ścieżkach ludzi spotykało się niewielu.



Poniżej skały "Baca i Gaździna"


Spójrzcie na te różnorodne formy i kształty skał!
Widzicie tego śmiałka na szczycie jednej z nich?


to niemiecki turysta, który  wdrapał się na te wysokie skały, 
w dodatku na bosaka!
A u dołu kolejny szaleniec, też bez butów!


Tego dnia żałowałam tylko jednego, 
że to była zaledwie kilkugodzinna wyprawa.
Czytałam że, warto się tam wybrać na cały dzień lub dłuższy trekking,
przechodząc z Adrspach do Teplic, lub odwrotnie
no i przy okazji zwiedzając też okolice.
Domyślam się też,  
że wszystkich zakamarków Skalnego Miasta tego dnia nie zobaczyłam.

Może jeszcze kiedyś tu wpadnę, kto wie? 
 😉
niezbadane są moje ścieżki...



Słońca na zdjęciach mało, ale uwierzcie mi jak już wyszło,
to efekty świetlne w tych skalnych wąwozach były niesamowite. 






Był też i rejs łodzią,
"czeskie safari" jak to nazwał sternik 


Było sporo schodków w górę i w dół...



Udało mi się sfotografować pliszkę górską,
którą widziałam po raz pierwszy w życiu. 
Latała mi nad głową
szkoda tylko, że siadała trochę za daleko.



Uroku temu miejscu dodawały
piękne wysokie drzewa i jeszcze wyższe skały.


Musze przyznać, że bardzo przyjemnie się spaceruje
po tym Parku.








Spędziłam ten dzień bardzo relaksująco.
Przewietrzyłam fajnie moją głowę,
i wróciłam zmęczona fizycznie ale wypoczęta psychicznie.


Zastanawiam się jak las tu będzie wyglądać jesienną porą.
Pewnie ładnie i kolorowo.


Kochani, z czystym sumieniem
polecam Wam to miejsce.

Trochę miałam stracha co tam zastanę,  
po tym najeździe turystów długiego weekendu majowego,
ale 
byłam przyjemnie zaskoczona, 
nie zauważyłam żadnych śmieci, dewastacji itd,
co naprawdę się chwali! 




Piwa nie piję, wiec się nie wypowiadam,
ale zauważyłam, że miało bardzo duży popyt wsród turystów.
Zakupy do domu, 
co poniektórzy mieli bardzo obfite 😅

To tyle na dziś
Pozdrawiam serdecznie
i do kolejnego wpisu 😘