Od kilku lat polowalam na taka wlasnie mala drewniana, stara juz nieuzyteczna lodke. Przegladalam ogloszenia w prasie, internecie. Znajdowalam, drogie a te tansze zbyt daleko by je odebrac. No i... trzeba bylo dom kupic, by w spadku otrzymac dodatkowo lodke.
3 dni temu wyciaglelismy lodke z mulistego nabrzeza i "zaparkowalismy" przed domem. Dzis po pracy sloneczko przyswiecalo, niestety zimy wiatr nie pozwalal na wylegiwanie sie na lezaczku. Dodam ze noce mamy na minusie!!! Wzielam sie wiec za rabate kwiatowa. 12 taczek ziemi do niej weszlo. Potem trzeba bylo przeprowadzic troszke stalych kwiatow, a gdy temperatury w nocy w koncu beda na plusie posadze w lodce moje cudne, gigantyczne pelargonie, ktore juz z trudem mieszcze na oknie.
Usatysfakcjonowana, zmeczona ( plecow to normanie nie czuje! a jutro wstane polamana!) wrzucam kilka fotek i juz zmykam do lozka.
Jak widac na pierwszym zdjeciu, prace konczylam z zachodem slonca.
Jedno musze przyznac... widoki z domu mam super :)
pozdrawiam cieplo
Tak sie martwilam ze mi tulipany przekwitna zanim przyjade spowrotem do domu a one jakos wolniutko sobie wychodza z ziemi. Zimno jest i dlatego :(
Szkoda bo w Polsce wszystko pieknie juz kwitlo, zielono, kolorowo, cieplo, slonecznie a tu wrocilam w arktyczne klimaty :(
Wreszcie pierwsze wiosnne kwiaty-krokusy "usmiechaja sie" w sloncu. Nie dlugo przyjdzie kolej na zonkile, ktore juz zawiazaly paki i tylko czekaja na wiecej sloneczka. Jednak najbardziej oczekiwanym momentem dla mnie bedzie zakwit moich ulubionych kwiatow - tulipanow.
Beda calkowita niespodzianka. Zasadzone zeszlej jesieni (ponad 100 cebulek) juz wybijaja sie z wciaz zamarznietej ziemi.
Beda kolorowe, beda rozne. Mam tylko nadzieje ze zdaze je zobaczyc i sfotografowac przed moim wyjazdem.
Czy zdaza mnie powitac przed 15 majem???? Tak, jesli pogoda dopisze :)
Zdjecia zrobione tegoz samego dnia co w poprzednim poscie. Ubolewam nad brakiem profesjonalnego sprzetu. Podczas obserwowania tych cudnych ptakow przez lornetke, moglam zblizyc sie niesamowicie blisko, prawie ich dotknac, moglam widziec detale upierzenia,ich mieniace sie kolory, oczy, porowata skore na lapkach. Kiedy zamienilam sprzet na moj aparat z zamonowana "trzysetka" (300mm) bylam rozczarowana.
Zdjecia, a wlasciwie zblizenia na ktore tak liczylam wlace nie byly takie bliskie jakby sie chcialo, na dodatek wyszly nieostre. Poza tym bylam zmuszona uzyc PS, by rozjasnic i wyostrzyc zdjecia.
Moze tak wygrac w LOTTO, by moc zakupic wymarzony sprzet???
A moze jakis sponsor ma ochote mnie uszczesliwic????