Obok czarnej pieknosci mrugala do mnie rowniez ta biala cudnosc.
Ma dwa razy wieksze kwiaty niz czarna ksiezniczka,
pachnie rownie cudnie co jej poprzedniczka.
no coz... budzet kwiatowy chyba na ten miesiac wyczerpany.
Drogie byly ale... za to piekne.
Mam nadzieje ze beda cieszyc moje oczeta dluuuuugo
MILEGO WIECZORU
a, zapomnialam napisac, ze aura za oknem dzis byla taka:
FU!!! co za parszywy snieg,
a wczoraj tak milo sloneczko wiesennie przygrzewalo...




































