Witajcie!
Dwa tygodnie temu wróciłam zachwycona z trekkingu po Maderze,
z mnóstwem zdjęć
i... wiem, wiem, nie daje znaku życia.
Obiecałam Wam zdjęcia z wyjazdu, i będą
ale z opóźnieniem.
Niestety wyskoczyły inne ważne, nie koniecznie dobre rzeczy,
które muszę najpierw ogarnąć.
Jakoś mam chyba pecha w tej pracy, bo to kolejny raz kiedy
po powrocie z urlopu dowiaduje się przykrych rzeczy.
Miałam nadzieję, że podczas majówki posiedzę nad zdjęciami,
ale była tak piękna pogoda, że postanowiłam spędzić czas
na zewnątrz.
Ponieważ traktuje mój blog jak foto-pamiętnik,
chciałabym ten wyjazd również ciekawie opisać,
a to wymaga trochę czasu, którego obecnie mi brakuje.
Kochani, życzę Wam przyjemnego weekendu.
Trzymajcie mocno kciuki za mnie, bo kolejny tydzień,
chyba będzie decydujący w sprawach zawodowych.
Zobaczymy co mi los przyniesie.
pozdrawiam cieplusio 💜💛💚💙


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz