No i w końcu doczekałam się urlopu.
Tym razem postanowiłam wziąć aż 3 tygodnie, by odpocząć.
Nie ukrywam, że jestem totalnie wyczerpana moją pracą.
I coraz częściej myślę, że nie tak powinno to wyglądać.
Chyba czas, by podjąć dezycję i zacząć się rozglądać za czymś innym.
Ale, dziś nie będzie o pracy!
Jestem właśnie w Gdańsku i sobie pomyslałam, że to piękne miasto jak Wrocław.
i że fajnie byłoby tu pomieszkać,
tyle że gdzieś na peryferiach i z dala od tłumu turystów.
Bo wiadomo Gdańsk na 1-2 dni może wydawać się piękny,
ale na codzień turystyka może juz przytłoczyć człowieka.
Bardzo dużo Szwedów i Niemców słychać w Gdańsku,
ale spotyka się również turystów z innych krajów, co ciekawsze podoba im się Gdańsk.
Przyjechałam wczoraj do Gdańska i niestety pogoda mi się popsuła.
Dopadła mnie upierdliwa mżawka.
Na szczęście hotel jest blisko Śródmieścia,
wiec mogłam się schować na czas deszczu.
Skąd znalazłam się w Gdańsku,
bo wylot do Szwecji zamówiłam z Gdańska,
a cena była dużo niższa z bezpośrednim lotem do Skellefteå.
Właśnie wróciłam z porannego spacerku,
gdzie Gdańsk jeszcze spał a pogoda była przecudna. Zrobiłam sobie porządny, dotleniający spacer,
bo niestety o 11:00 juz musze się wymeldować i jechać na lotnisko.
Spójrzcie jaki cudny ranek dziś miałam
Życzę Wam przyjemnego dnia,
ja lecę zamawiać taksówkę na lotnisko
i już za 3 godziny, będę daleko na Północy 😊
pozdrawiam jeszcze z Gdańska

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz