Miłość nie boli. Ból sprawiają ludzie, którzy nie potrafią kochać... Love doesn't hurt. Pain is caused by people who cannot love...

TRANSLATOR

2024-03-31

Krawców Wierch trekking po Beskidzie Żywieckim





Wczorajszy wypad w góry był świetnym
relaksującym trekkingiem po niezbyt wysokich górach
Beskidu Żywieckiego.

Kameralna grupa zwolenników spędzania
czasu wielkanocnego 
na łonie natury, wybrała się na Krawcowy Wierch.
Nie było dużo ludzi i to uwielbiam!



Pogoda była dziwna, było ciepło ok 18-20 stopni,
i na początku trasy było słońce,
które z czasem znikało za dziwną mgłą na niebie.
Potem mi się przypomniało, o tym pyle z Sahary, 
który miał dotrzeć do Polski.

Na dolnym zdjęciu widać, że od lewej strony niebo jest bardziej beżowe,
to ten pył unoszący się w powietrzu.




Ciekawe czy to brama do nieba czy piekła?
może czyściec?😅
Wolałam nie sprawdzać i nie przechodzić na druga stronę...



Były też krokusy, 

chociaż powiem Wam marzyły mi się połacia tych krokusów,
wiecie takie całe hale usłane kwiatami.
No niestety, nie tym razem.
Za to widziałam zdjęcia z Doliny Chochołowskiej
i... tam już są, boskie 
i wołają mnie 😉




Wiał dość mocny ale ciepły wiatr 
przyjemny, taki jaki lubię.
Taki, który rozwiewa smutki, wątpliwości,
oczyszcza umysł 
i pcha do przodu 😊



Poniżej, Bacówka PTTK, która powstała w latach 1975-1976.
Była czynna i można było się w niej posilić czy też czegoś napić.




Wiosny tym miejscu jeszcze nie widać, 
nawet trawa porządnie się tam nie zieleni.
Dużo było błota w zacienionych miejscach,
ale ta cisza i spokój 
była dla mnie najważniejsza 😍



Przedreptałam w ten dzień 21 km 💪
Dobra robota!
Muszę się poklepać po ramionach 😉




Jutro śmigus-dyngus (lany poniedziałek)
symbol mocy tworzenia, oczyszczenia,
płodności i uzdrowienia.

Czy wiecie, że lany poniedziałek jest również znany
na Morawach, Słowacji i niektórych regionach zach.Ukrainy?
 Podobnym i pokrewnym słowiańskim zwyczajem do śmigusa-dyngusa 
jest bułgarska "peperuda".


No to CHLUP!!!💦



Mokrego Poniedziałku!
















 

2024-03-29

Wesołego Alleluja ! Happy Easter Time !

 




Kochani, z okazji zbliżających się
Świąt Wielkanocnych 
życzę Wam
przede wszystkim spokoju ducha, 
wytchnienia w tym pędzącym świecie,
radosnych i beztroskich chwil z najbliższymi,
zdrowia
i dużo słońca.

Wykorzystajcie ten czas dobrze 😉

💚💚💚

Ja jutro natomiast, nie pędzę z koszyczkiem, by świecić jajka
ale tradycję polską utrzymuje za to moja mama.

Sposób skandynawski spędzania świat wielkanocnych,
bardziej mi przypadł do gustu,
i myśle, że będę go kontynuować
bo jest świetny na oczyszczenie duszy i umysłu!
A poza tym ZDROWY 😏

Także ja jutro po skandynawsku
zabieram moje cztery litery wysoko w góry,
pogoda ma być BOSSSSKA 😍

👌

Ja już spakowana, bo wcześnie rano wyjazd.
Nie mogę się już doczekać! 
Miałam naprawdę dwa ciężkie tygodnie,
i przewietrzenie głowy 
jest dla mnie WSKAZANE! 


Tak się również składa, że jutro mija
Pierwszy ROK w Polsce!!!

💢💢💢

Liczę na wspaniałe zdjęcia.
Także na pewno się nimi  z Wami podzielę
w kolejnym poście 😉.





WESOŁYCH ŚWIĄT,
takich jakie lubicie najbardziej 

💚💛💚









2024-03-25

Ohhhh!!!! Wreszcie! Nadchodzi czas przebudzenia 😍




No i doczekałam się kwitnących drzew!!!
Uwielbiam ten okres, kiedy wszystko budzi się do życia.

Pogoda przez te ostatnie dnie była bardzo ZIMNA!
Powiedziałabym norweska.
Lodowate wiatry, deszcz na przemian z gradobiciem
no i słońce i chmury.

Taka bardzo kapryśna pogoda,
nie na darmo mamy powiedzenie
"w marcu jak w garncu".




Problem wielki miałam, by wstrzelić się w jakieś
okno pogodowe, by sfotografować tę wytęsknioną wiosnę.

Dziś w końcu mi się udało.
Pomiędzy deszczem, gradem
walcząc z silnym i mroźnym wiatrem,
mam świeżutkie fotki nieśmiałej wiosny 😍

Młode listki wierzby płaczącej już się zielenią,
a pąki na wszystkich drzewach nabrzmiałe,
czekają na słonce i trochę cieplejszą pogodę.




Na szczęście Wielkanoc będzie na sporym plusie,
i o ile wierzyć prognozom, ma być słońce.

Nasza magnolia, nie zrzuciła pąków,
wiec myślę, że przetrwała przymrozki.
Będzie niebawem otwierała swoje kwiaty.





Natomiast u sąsiadów magnolia już w przepięknej krasie!







Ogród powoli budzi się do życia.












Zaczynaja pojawiać się kolorki 😀








Szara i ponura zimowa aura przemija.
NARESZCIE 👌


Zaczyna pachnieć w powietrzu, 
ponieważ sporo drzew już kwitnie.






💢💢💢


Nawet udało mi się dziś złapać trochę słońca w obiektyw 😍.
Radość dla mojej duszy fotografa 💜
Było chwilami pięknie, ale wciąż zimno.






I Tym oto kolorowym i słonecznym akcentem
dzis już Was żegnam.

Życzę przyjemnego dzionka,
oraz czekam na cieplejsze dni.


S E R D E C Z N O Ś C I 💚


















2024-03-15

Miłego weekendu


Trochę znowu mnie nie było,
ale to przez to, że sporo rzeczy się zadziało,
tych rodzinnych, zawodowych i prywatnych.

Zostałam mile zaskoczona przez swoich braci
 na Dzień Kobiet.
Jeden przyszedł z ciastem, drugi z kwiatami (patrz.zdjęcie).
Zapomniałam jak przyjemnie jest dostawać prezenty czy kwiaty 😍
W Polsce te święto wciąż żyje 
i fajnie!
Nawet mężczyźni przypadkowo spotkani na ulicy składali mi życzenia.
NICE 🥰

Powiem Wam Skandynawowie nie rozpieszczają kobiet kwiatami, 
nie wiem może mi się takie sztuki twarde trafiły.
Ale ogólnie Dnia Kobiet tam się nie obchodzi.

🌿🌿🌿

Nadchodzą dla mnie zmiany,
i chciałabym w końcu wierzyć, że na lepsze.
Odbyłam baaaardzo dużo różnych kursów i szkoleń.
Czuję się dzięki temu trochę lepiej zorientowana
na rynku polskim, z naciskiem na "trochę"!
Bo zdaje sobie też sprawę z tego, że to jedynie kropla w morzu,
z czym mi tu przyjdzie się jeszcze zmagać w najbliższym czasie.

Nie dam rady nadgonić tych16 lat nieobecności w 1 rok!
Ale... się staram.

Sporo rzeczy się zmieniło,
placówki w innych miejscach niż je pamietam,
załatwianie spraw w całkiem nowy sposób.
Muszę przecierać te ścieżki od nowa.
No i nie powiem, wiele rzeczy wciąż mnie 
zaskakuje, irytuje tylko dlatego, że wiem, 
że mogą po prostu funkcjonować lepiej.

Polacy strasznie boją się digitalizacji, 
mamy tu komputery, maile
ale spora część urzędów, firm są wciąż na bakier
z wykorzystaniem tych technologii.

Widzę sporą "przepaść" pomiędzy obsługą obywatela
w krajach skandynawskich a u nas w Polsce.
Dużo rzeczy TAM, można załatwić na maila, FaceTime, 
czyli bez wychodzenia z domu.
Nawet te bardzo ważne dokumenty, 
które podpisuje się, a podpisuje się to wszystko podpisem elektronicznym.
W Polsce urzędy wybierają opcje papieru, 
pieczątek i osobistego wstawiennictwa by taki dokument podpisać.
Dla mnie MASAKRA!

Dlaczego o tym pisze?
Bo ostatnie 2 tygodnie były dla mnie mordercze, bardzo intensywne,
wyssały ze mnie całą energie!!!
Niezmiernie dużo czasu musiałam poświęcić, czasem stracić,
by pewne rzeczy pozałatwiać.
Wiele razy odbiłam się od drzwi 😔
z powodu złej informacji.

A uwierzcie mi, można to wszystko wykonać szybko,
przyjemnie i bezboleśnie.






Całą frustrację i zmęczenie, wybiegałam dziś w lesie.
12 km pozwoliło ZRESETOWAĆ głowę.
No i powiem Wam POMOGŁO!

💢

Ostatni tydzień było dość zimno, w górach spadł śnieg,
w zeszłym tygodniu, nawet nawiedziły nas przymrozki.
Trochę się boję o naszą magnolie, 
która ma niesamowicie dużo pąków w tym roku,
miejmy nadzieję, że wytrzymała te przymrozki.

Dziś temperatura miła, ptaszki śpiewają przepięknie.
W lesie widać już pierwsze zielone liście na krzaczkach 😍.

Niestety biega się jeszcze trudno, bo jest dość mokro i błotniście.
Moje biegówki ważyły dziś sporo,
 bo błoto przyklejało się do podeszwy.
No i nie spotkałam ani jednego dzika, z czego się ogromnie cieszę.


 



Aaaaa i jeszcze tak cicho się pochwale, 
na razie bez zdradzania szczegółów.
Kupiłam sobie ZARĄBISTY prezent urodzinowy.
Urodziny wszakże dopiero w listopadzie, ale co tam, 
trzeba się rozpieszczać i nagradzać w życiu.
Właściwie to jeden z prezentów, którymi zamierzam się obdarować... 
bo
przecież 50-tke się ma tylko raz w życiu 😉
Mam jeszcze oko na 2 rzeczy, które chciałabym zrealizować🤞

.

Marzenia są po to, by je spełniać!

💝


Kochani, zbliża się weekend.
Kto może, niech odpoczywa i nabiera energii.
a kto nie może, ten dalej orze,
 by mógł móc później... odpoczywać 😘😜

Pamiętaj: to Ty wyznaczasz sobie priorytety.


WSPANIAŁEGO WEEKENDU

🌞












 

2024-02-27

Zaczynamy kwitnąć 😍


16 stopni dziś!!!
P R Z Y J E M N I E 😍

Już skaczę z radości, bo powiało wiosną!
Mam cichą nadzieję, że zima już nie wróci.
Niech się nam już zieleni.



Ależ mnie te kwiatuchy radują,
balsam dla oczu i duszy.
A i słoneczko też już ładnie przygrzewa.
Za niedługo będzie wszystko pięknie pachnieć,
krzaki, drzewa i kwiaty!

💚💛💚

Trzeba by wyruszyć na łowy z aparatem i złapać trochę
życia w kadr. 

Ptaszki ćwierkają tak radoście, że aż miło się rano wstaje.

Jeszcze troszkę 
i będę mogła również pogrzebać w ziemi 😂.
No i nie mogę się doczekać kwitnienia 
tego wszystkiego co posadziłam jesienią.




Tymczasem... 
dziś wieczorem, w ramach relaksu
 wymalowałam sobie trzy akwarele.
Kurczę, muszę trochę częściej te moje farby wyciągać,
bo tracę wprawę 😟







Czas też może na jakiś kolejny wyjazd?
🤔

Trekking jakiś dłuższy by mi się widział 😍
No zobaczymy...

Spokojnej nocy życzę
lub miłego dzionka 
(w zależności kiedy to czytacie)


S E R D E C Z N O Ś C I 💚








 

2024-02-20

Szwedzki system emerytalny - Pensionsmyndigheten


Kochani, dzisiaj trochę z innej beczki.
Taka życiowa ciekawostka z zagranicy.

Niedługo minie rok jak mieszkam w Polsce.
Pisałam Wam już wcześniej, że "polska obsługa petenta" w urzędach, 
ma wciąż wiele do życzenia, 
chociaż moja rejestracja w Polsce oraz wyrobienie nowych dokumentów
 przebiegła w miarę bezboleśnie. 

Ale...  no właśnie wciąż jest bardzo wiele tych "ale"
I nie wiem, czy to jest problem systemu w Polsce, 
czy też ludzi tam pracujących.
Myślę że jedno i drugie.

Nie chce tu linczować nikogo, ale fajnie było by brać wzorce z innych krajów,
poprawiać to co jest do poprawienie i uczyć się od lepszych.
Szukać rozwiązań a nie problemów. 
Wprowadzać coś co funkcjonuje i jest sprawdzone już gdzie indziej.

No dobrze.
Ale o czym ja dziś tak zagmatwanie zaczęłam dziś pisać...

Chcę przedstawić moje doświadczenie z przed dosłownie kilku ostatnich dni
które wprowadziło mnie w totalne POZYTYWNE osłupienie 😊.

Kilka dni temu rozmawiałam z moja przyjaciółka ze Szwecji,
i przypadkiem weszło nam na temat przyszłych emerytur.
Nagle... przypomniało mi się, 
że przy załatwianiu spraw przed przeprowadzką do Polski,
zajęłam się tylko i wyłącznie sprawami norweskimi.
Przy tym całym stresie, zamieszaniu i nienajlepszym wtedy zdrowiu,
 nie przyszło mi do głowy, że muszę zadbać również o sprawy w Szwecji.

Szwecja wysyła co roku "pomarańczowe koperty",
jest to informacja o stanie środków odłożonych na twoja emeryturę
(coś na kształt dawnego OFE w Polsce).
I taką informacje otrzymywałam ze Szwecji do Norwegii.

Jak się domyślacie, 
zapomniałam podać informacji o zmianie adresu zamieszkania, 
 na adres polski.

No i kontynuując wątek, trzeba zmienić te moje dane w szwedzkim systemie.
Do szwedzkich systemów już się nie zaloguję, 
bo nie mam czynnej e-legitymacji ani bank_ID,
za pomocą których można mieć wgląd do wszystkich swoich danych 
w systemie szwedzkim i tam je zmieniać, czy załatwiać sprawy urzędowe.
Dodzwonić się jest cieżko, długo się czeka na połączenie,
co też kosztuje nie mało.

Przyjaciółka zadzwoniła tam w MOIM IMIENIU, bo tak można w Szwecji!
by zapytać jak zmienić te dane i gdzie te zmiany wysłać.

Okazało się, że mogłam skorzystać z formularza na ich stronie 
bez logowania się i takie zapytanie tam zadać.
Podaje się nr PESEL  (szwedzki) i jakie zmiany chce się wprowadzić.
No i czeka się na odpowiedz ok 4-5 dni roboczych.
Wysłałam to zapytanie w czwartek.  Poprosiłam o zmianę adresu korespondencyjnego 
oraz prośbę o przesłanie zestawień za rok 2023 na polski adres. 
Bo oczywiście mój ex ma w dupie poinformowanie mnie,
że te dokumenty do niego w tamtym roku trafiły do skrzynki pocztowej
 i by mi ewentualnie to odesłać. 😡

W poniedziałek dostałam ze Szwecji odpowiedź na maila, 
co więcej, poinformowano mnie, że zmieniono mi ten adres korespondencyjny 
oraz wysłano zestawienia za 2023 i 2024 na polski adres.
Proszę idzie? 
Po to jest digitalizacja, by usprawnić system.
W Polsce komunikacja z Urzędami za pomocą maila, ma niestety
wiele do życzenia. 

Niejednokrotnie trzeba iść z własnym papierem/podaniem
 i złożenie go osobiście w danej instytucji. 
Albo co gorsza jesteś odsyłany dalej w celu załatwienia twojej sprawy.

Dziś natomiast ogromne i pozytywne zaskoczenie, 
osłupiałam bo list otrzymałam już do skrzynki!

Bez ceregieli listu poleconego, 
czy za potwierdzeniem odbioru.

Pensionmyndigheten!!! Kłaniam się nisko i dziękuję
za bardzo profesjonalne podejście do petenta.







 

2024-02-19

Kolejny medal - biegamy pomagamy ! Biegi Kobiet / Another medal - we run and help! Women's run




Dziś dotarł medal za Bieg Walentynkowy.
Ależ on piękny.
Hmmm trzeba zakupić wieszak na moje medale 😜
To już trzeci medal za bieganie
i mam nadzieję, że jeszcze kilka ich będzie.

Na razie biegam raz w tygodniu,
czasem uda mi się wybiegać dwa biegi w tygodniu.
Staram się zrobić minumum 10 km.
No i już biegam bez zadyszki i bez odpoczynku.
Nie powiem! jestem z siebie dumna,
w życiu bym nie przypuszczała, że się wezmę za bieganie, 
którego wręcz nie cierpiałam.
W sumie dzięki temu bieganiu udaje mi się trzymać
równowagę psychiczna, którą miałam w totalnej rozsypce.

Po ostatniej kontuzji musze być trochę ostrożniejsza, 
bo nadwyrężenia i zwichnięcia długo się goją i wyłączają z jakiejkolwiek aktywności!
Wiecie, ja taki tuptuś amator wciąż jestem, 
bieganiem może jeszcze nie powinnam  tego nazywać,
bo nie jest to moja regularna rutyna, 
a chciałabym to wprowadzić na stałe do mojego trybu życia.
Trzeba najpierw wytrenować moje połączenie neuronowe w mózgu 😊
potem pójdzie z górki.

Ostatnio słuchałam podcastu, gdzie się dowiedziałam, że
 ażeby wprowadzić lub zmienić jakiś nawyk w życiu 
w coś co będziemy wykonywać
bez problemu (np. jak jazda samochodem po latach praktyki)
czasem może to nam zabrać aż 200 dni!!!
Ważna jest sukcesywności i powtarzalność danego nawyku.
Uparte te nasze mózgi 😏

hehe ale mnie wzięło dziś co?
dobra, poczytajcie sami jeśli Was ten temat interesuje.




Pogoda dziś pochmurna i chyba zbiera się na deszcz,
ale w planach na wieczór mam zebrać kolekcję moich zdjęć 
do następnego foto albumu.
Zobaczymy czy dam rade dziś przetrzepać moje wszystkie dyski.
A jest tego sporo.

Przyjemnego poniedziałku
💖

Ps. Zauważyliście ile dnia już przybyło?  😍



 

2024-02-14

Walentynki / Valentine's Day

 


Kochani z okazji Dnia Walentynek,
życzę Wam i sobie
samych wspaniałych i życzliwych 
ludzi wokół,
radości, szczęścia i miłości.

i duuuuuuużo
SŁONECZKA  w codziennym życiu
 🌞
 

Ja za chwilę mam kurs,
ale po kursie lecę na Bieg Walentynkowy.
BIEGAMY i POMAGAMY!



Słoneczko dziś przyświeca,
więc mam cichą nadzieję,
 że będzie jeszcze świecić jak pójdę pobiegać.


Echhh tęsknie za ciepełkiem,
mam już serdecznie dość tych zimnych 
i szaro-burych dni.
Dobrze, że dnia przybywa.

BYLE DO WIOSNY 😉

Przyjemnego świętowania dziś życzę.


2024-02-10

Wiosna? / Spring?






Back to the life 😜
Zapchany nos i zatoki to już historia.
Nawet szybciutko się z tego wylizałam, 
w sumie to dzięki regularnym irygacjom nosa.

👌
A dziś... WIOSNA do nas zapukała!!! 😍  

Ależ cieplutką pogodę mieliśmy!!!!
Cudnie i tak wiosennie się zrobiło.
Ptaszki ćwierkały dziś tak radośnie,
że aż się człowiekowi żyć mocniej zachciało 😊

Oj tak, tęsknie za zielenią, słońcem i ciepełkiem.
BARDZO!!!!

Wiem, wiem dopiero luty 
i zima może pokazać pazurki jeszcze nie raz,
ale chciałabym mieć nadzieję, że nie będzie ona walczyć zbyt długo
i w miarę wcześnie nam stąd odejdzie.

Wrzucam Wam trochę radosnych zdjeć,
i śle pozytywną energię 😘



Szczerze mówiąc, mam już dość tych szarości na zewnątrz,
ciepłych ubrań...
Ale, dobra wiadomość jest taka, że najgorsze miesiące 
już za nami.
Idziemy ku wiośnie 😍


Kochani
życzę Wam wspaniałego weekendu.

Mój weekend był pracowity,
pomagałam znajomym przy malowaniu
no i nie powiem, zaczynają już mięśnie boleć,
Ramiona i plecy nadwyrężone 😖
także na jutro za dużo nie planuje,
 jeśli pogoda dopisze,
może jakiś mały jogging dla relaksu,
no bo nogi mam wciąż w miarę sprawne 😂😂😂

 


💜💛💚💛💜SERDECZNOŚCI 💜💛💚💛💜

 

2024-02-01

Spadek formy / Temporary setback / Tillfällig nedgång


No i dopadło również mnie!
🥴

Na razie kicham i prycham,
nos i zatoki zapchane, zaczyna mnie męczyć jakiś kaszel.
Mówi się, że najgorsze są te pierwsze 3 dni.
Trochę skrzypie jak stare drzwi, 
bo poszło mi na struny głosowe.

Szczerze mówiąc ostatnio miałam w okół siebie
bardzo dużo osób przeziębionych i tylko się zastanawiałam,
jak długo mój organizm zdoła się przed tymi wirusami uchronić.
No i nie powiem, walczył długo.

Także w ruch poszła:
 cytryna, imbir, miód, kurkuma, rozmaryn,
płukanie nosa solą.
Wspomagam się dodatkowo pyłkiem pszczelim i wit.D iC

Gardło nie boli, więc jest szansa,
że to tylko nieżyt nosa.
Temperatury nie mam i o dziwo 
(tfuuu tfuu...odpukać) 
głowa też nie boli, więc do przeżycia

Nie jest najgorzej.
wierzę, że się szybko z tego wykaraskam.

Kilka dni biernego odpoczynku,
pomoże organizmowi się szybciej pozbierać.

Książka to zawsze dobry wybór
 na spadek formy 😜

Moi Drodzy,
życzę dużo zdrówka
i
przyjemnego weekendu.



Tęsknicie za wiosną?
Bo ja bardzo!

Pozdrawiam 💕